O tym, że w Warszawie otworzyła się nowa Galeria Młociny, wiedziałam już od jakiegoś czasu. Miałam czekać z jej odwiedzinami do czasu aż otworzą tam Primarka, ale nie wytrzymałam. Pojechałam razem z trójką dzieci, by przy okazji zobaczyć czy miejsce to jest dla nich przyjazne.

Wiecie – zakupy z dziećmi rządzą się swoimi prawami. Musi być w miejscu zakupów jakieś miejsce gdzie dzieci się pobawią, gdzie będzie coś stworzone z myślą typowo o nich. Galeria Młociny jest stosunkowo nowym miejscem więc sporo się tam pewnie jeszcze zmieni – na plus. Ale już teraz zachwyca ogromem sklepów, których nie widziałam w żadnej innej galerii i designem. Dla mnie to jedna z lepszych galerii w jakich kiedykolwiek byłam.

Czy Galeria Młociny jest przyjazna dzieciom?

Już teraz mogę stwierdzić, że tak. Odwiedziliśmy dwie strefy, w których dziewczyny spędziły sporo czasu i wybawiły się na całego. Wbrew pozorom – dzieciakom nie trzeba wiele do szczęścia. Wystarczy kawałek przestrzeni i … wyobraźnia. Dziewczyny bawił się dobrze nawet na pustym parkiecie z desek, a na podeście robił koncert – śpiewały i tańczyły. Ale dobra! Opowiem Wam krótko o tych dwóch strefach dla dzieci, które już działają i czekają na Wasze odwiedziny :)

galeria młociny

Ogród Zabaw w Galerii Młociny

Jest to strefa bezpłatna, znajdująca się na poziomie 2 w galerii. Punktem głównym w ogrodzie jest świetna instalacja projektu Studio Izabela Bołoz. Pomysłowe, przewrócone wiadro, z którego wyłania się zjeżdżalnia. Wchodzi się do niego od tyłu, po linach. Leżący wielki pędzel i plamy farby, które są ponumerowane i można grać na nich np. w klasy. Całość otoczona jest ławkami, alejkami i mnóstwem leżaków, na których można odpocząć, wypić lemoniadę kupioną w Hali Hutnik, która graniczy z Ogrodem Zabaw. Hala Hutnik jest strefą gastro, więc można tam kupić coś i do zjedzenia do wypicia. Wszystko jest przemyślane w taki sposób, by dzieciaki mogły się bawić, a wy mieli szansę na odpoczynek czy zjedzenie czegoś – nie tracąc ich z oczu.

Kids Play – strefa multimedialna

No i z tej strefy również nie mogłam ich wyciągnąć – zwłaszcza, że byliśmy w upalny dzień i wewnątrz było znacznie przyjemniej niż na zewnątrz. Przestrzeń Kids Play jest umiejscowiona na poziomie 2 w strefie gastronomicznej. Dzieciaki znajdą tam mnóstwo interaktywnych monitorów, na których mogą pograć w gry typu kółko i krzyżyk, zbieranie jabłek z drzewa do koszyczka. Świetne są gry z programowania, gdzie dzieci muszą zapełnić braki w ciągach obrazków albo dopasować pasujące elementy do pozostałych np. pod względem koloru albo kształtu. Świetne połączenie zabawy i nauki. Są też świetne zabawy sensoryczne. Na samym początku strefy, tuż przy wejściu do niej jest fajna kolorowa mata, która reaguje kiedy po niej chodzimy. Kolory zaczynają pływać i tworzyć różne kształty. Jest tablica z drewnianych korków, do której można przykładać twarz, dłoń i patrzeć jak zostaje na niej odciśnięty kształt.

W strefie Kids Play znajduje się też sporo miękkich poduch i puf, z których można budować, można po nich skakać, wspinać się na nie. Dziewczyny układały z nich wysokie wieże, a potem zbudowały auto. Oczywiście zawsze na koniec wszystko rozwalały i miałam wrażenie, że to jest dla nich najlepszy element całej tej zabawy :D

CYKLICZNE WYDARZENIA

My byliśmy w tygodniu i nie trafiliśmy na żadne z nich, ale… jakiś czas wstecz, po środku galerii Młociny, stał duży, jednoosobowy balon. Dziecko mogło w niego wsiąść, zostać przypięte pasami i pofrunąć pod sam dach. Obecnie do końca wakacji, funkcjonują Kreatywne Weekendy. Można podczas nich wziąć z dzieckiem udział w zajęciach plastycznych, powariować trochę na Zumbie, albo na przykład zabrać je do świata eksperymentów.

NOWOŚCI

Przyznam, że w Galerii brakowało mi jakiegoś większego miejsca dla dzieci, coś na kształt sali zabaw albo po prostu miejsce z kreatywnymi zajęciami. I takie miejsce wkrótce się otworzy. Będzie to Bajkowy Labirynt. I zapowiada się on naprawdę całkiem bajkowo. Wg zapowiedzi, ma być to idealne miejsce dla dzieci w wieku 3-12 lat. Dzieci będą mogły korzystać ze zjeżdżalni, trampolin, z ninja parku czy z zabawek edukacyjnych. Będzie tam można również zostawić dzieci same albo zorganizować im urodziny z opieką animatora.

Rzeczą, której dla Was nie sprawdziłam (ale zrobię to przy następnym razie), są pokoje matki z dzieckiem. Jak tylko wybiorę się tam drugi raz – zaktualizuję ten wpis o te informacje. Aczkolwiek taki pokój na pewno jest i istnieje i patrząc na całokształt galerii a nawet wygląd łazienek – podejrzewam, że jest odpowiednio dostosowany. Ale to jest jeszcze do sprawdzenia przez inspektor Mamalę :P

Podsumowując…

Gdyby patrzeć na Galerię Młociny pod kątem po prostu galerii – nie wiem czy nie znalazłaby się na podium wśród wszystkich galerii, które miałam okazję widzieć. Może to ten powiew nowości, może fakt, że jest po prostu piękna i w moim guście. Może fakt, że jest tam ogrom fajnych sklepów i nie ma ścisku – budynek jest naprawdę duży, jest w nim sporo światła, jest przestrzeń, która mimo, że jest zamknięta – można wziąć w niej oddech.

Pod kątem miejsca przyjaznego dzieciom – uważam, że już jest bardzo dobrze i oceniam wszystko na plus. Czekam tylko jeszcze na konkret w postaci Bajkowego Labiryntu i będę w pełni usatysfakcjonowana :) Mimo, że Galeria Młociny jest położona daleko ode mnie – mam zamiar tam wracać. Te, do których mam blisko już mi się opatrzyły no i przyznam, że pod względem ilości i różnorodności sklepów, Galeria Młociny bije inne na głowę. No i naprawdę przyjemnie jest w niej przebywać, serio. Mówię to ja – osoba, która nie za bardzo lubi chodzić po galeriach.

Jestem ciekawa czy po mojej rekomdenacji, wybierzecie się sprawdzić to miejsce. A może już tam byliście? Koniecznie dajcie znać, jakie są Wasze odczucia :) Ściskam ciepło!

Mamala

Author

Jestem internetowym twórcą i właścicielką firmy marketingowej. Prowadzę autorskie warsztaty rozwojowo-relaksacyjne dla kobiet. Od 6 lat zajmuję się prowadzeniem strony internetowej, która całkiem niedawno zmieniła swoją nazwę. Przez ostatnie lata działałam pod nazwą MAMALA. Obecnie tworzę pod własnym imieniem i nazwiskiem. Piszę o świadomym i zdrowym życiu, o jego blaskach i cieniach. Pomagam tysiącom kobiet odnajdować równowagę i harmonię w swoim życiu.

8 komentarzy

  1. Bardzo fajny artykuł i bardzo ładne zdjęcia. Często robie zakupy w galerii młociny i musze przyznać że to jedna z fajniejszych galerii w Warszawie.

  2. Witam. Pierwsze o czym warto wspomnieć to piękne, radosne zdjęcia które wnoszą tak wiele do tego wpisu. Urocze dziewczyny. Takie miejsca są fajne i ciekawe, ale nic nie pobije przyrody i natury w której dzieci mogą ćwiczyć kreatywność odpoczywać i dobrze spędzać czas :) pozdrawiam

    • Czy Twoja praca daje Ci co miesiąc wypłatę? Mam wrażenie, że tylko po to do niej chodzisz…

      A dlaczego by tak nie chodzić do niej charytatywnie?! Pomyśl o tym!

      PS: A teraz odpowiedz sobie na pytanie, czy Twoja praca traci na wartości tylko dlatego, że bierzesz za nią pieniądze? A jak już sobie odpowiesz, to przestań pisać głupie komentarze.

      Pozdrawiam.

      • Szkoda, że od razu reagujesz agresja. Moje pytanie było jasne. Tak, moja praca co miesiąc daje mi wypłatę, i nie, nie traci na wartości, tylko dlatego, ze biorę za nią pieniądze, ALE jeśli robię coś dla pieniędzy, również poza swoją pracą „na etat”, to mówię o tym wprost. Ostarnio reklamowalaś jogurty, które wysoko wysoko w składzie mają cukier, którego Ty raczej nie jadasz, z powodu na swój zdrowy tryb życia, jak i na hashimoto (? Przynajmniej takie mam wrażenie, że raczej cukru w Twojej diecie malo, i nie zauważyłam, żebyś jadła słodzone jogurty), pisałaś we wpisie o portalu do przwprowadzek, gdzie przeprowadzałaś się już dłuższy czas temu i wcześniej o niej nawet nie wspomniałaś. Nie mam problemu z wpisami sponsorowanymi, wręcz przeciwnie, uważam że fajnie , że jest taka opcja zarobku, ale jeśli blog zamienia się w tablice reklamową, a bloger nie informuje, że coś jest wpisem sponsorowanym, to zaczynam czuć, że robi cos tylko dla pieniędzy, i jego wiarygodność spada. Sporo blogerów zaznacza pod wpisami „wpis we współpracy z…”, ja czytając artykuł o aktywnościach latem, i widząc reklamę paskudnego pod względem składu produktu, poczułam, że hej, to nie sa te wartości, które w Tobie lubiłam.

Napisz komentarz

Zapisz się na newsletter

Jeśli lubisz dostawać listy - to ten newsletter jest dla Ciebie! Zostaw swój e-mail, a ja raz na jakiś czas odezwę się do Ciebie z porcją przemyśleń, przepisów i inspiracji... może któraś z nich odmieni Twoje życie. Co Ty na to?