Grudzień, ach grudzień… Powiem Wam szczerze, że miał być wolniejszy, spokojniejszy … Tymczasem jest zupełnie odwrotnie :P 

Nie jest to jednak powodem do narzekania, absolutnie! Mega się cieszę, że mam pracę, mam co robić i że jestem pochłonięta tym, co daje mi tyle radości. Chyba nigdy nie byłam zawodowo bardziej spełniona, niż w tym momencie.

Pracuję zdalnie, głównie siedząc przez laptopem i z telefonem w ręku. Ale nie myślcie sobie, że siedzę z tłustym włosem i na totalnym nie ogarze (tak jak w tym momencie) :D Staram się raczej zawsze ogarnąć, fajnie (ale wygodnie) ubrać i czuć się ze sobą dobrze. Makijaż to nie jest dla mnie jakiś must have i nie świadczy on o tym, czy ktoś jest zadbany czy nie – ale usta lubię malować dzień w dzień. Może dlatego, że… lubię swoja usta :P 

Pomadek w listopadzie i grudniu przerobiłam dziesiątki (autentycznie)i ja jestem naprawdę freakiem jeśli o ten typ kosmetyku chodzi. Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić moimi TOP 3 pomadkami z Banana Beauty. Jestem ciekawa, która najbardziej przypadnie Wam do gustu :)

SZMINKA THINK PINK

Zakochałam się w tym małym cudzie. Uwielbiam właśnie ten odcień i najwięcej kolorów w swojej kosmetyczce, mam właśnie podobnych do tego. Szminka zawiera w sobie olejek arganowy i olejek z pestek dyni. Pięknie nawilża usta, nie wysusza. No i ten kolor! Unikatowy wygląd sztyftu no i wygoda żeby włożyć sobie szminkę np. do kieszonki – wg mnie to idealny pomysł na upominek np. dla przyjaciółki. Jeśli lubi szminki oczywiście :D

SZMINKA NANANAKED

Ten sam skład co Think Pink, ale inny kolor i inni wygląd. Ten kolor idealnie sprawdza mi się do makijaży, w których chcę mieć mocno podkreślone usta, ale nie chcę iść w takie ostre kolory jak róże czy czerwienie. To taki fajny mocniejszy nudziak, który pięknie wygląda w makijażu na co dzień.

Zawsze moim numerem 1 były pomadki w płynie, ale muszę Wam powiedzieć zupełnie szczerze, że szminki jakoś obecnie sprawdzają mi się dużo bardziej. Nie zajmują miejsca, ale przede wszystkim są wygodniejsze jeśli chodzi o aplikację. 

POMADKA W PŁYNIE Heat me!

Jedna z moich top of the top, jeśli chodzi o pomadki w płynie. Ni to róż, ni to czerwień, ni to brąz. Baaardzo unikatowy kolor. Mam do tej pomadki półmatową konturówkę i razem z nią efekt jest naprawdę meeeega!

Pomadki w płynie od Banana Beauty są naprawdę bardzo trwałe. Mi sprawdzają się naprawdę super. Warto przed aplikacją zrobić sobie peeling. Po aplikacji zaczekajcie aż pomadka wyschnie, nie zaciskajcie wcześniej ust. Będzie lepszy efekt :*

Jestem ogromnie ciekawa, który odcień najbardziej przypadł Wam do gustu! Dajcie mi koniecznie znać. Ja w swojej kosmetyczce mam obecnie ok. 20 pomadek! Serio! Używam ich codziennie, w zależności od nastroju. A że jest w czym przebierać… :D Faworyci są używani najczęściej, ale… oni również lubią się zmieniać. W styczniu mogą to być zupełnie inne odcienie! :D

Zostawiam Wam tradycyjnie specjalne promo dla Was – na hasło ALICJAWEGNER otrzymujecie 50% zniżki przy 2 produktach w koszyku, w sklepie Banana Beauty :)

Wy też tak lubicie malować usta? Koniecznie napiszcie :*

Ściskam,

Alicja

Author

Jestem internetowym twórcą i właścicielką firmy marketingowej. Prowadzę autorskie warsztaty rozwojowo-relaksacyjne dla kobiet. Od 6 lat zajmuję się prowadzeniem strony internetowej, która całkiem niedawno zmieniła swoją nazwę. Przez ostatnie lata działałam pod nazwą MAMALA. Obecnie tworzę pod własnym imieniem i nazwiskiem. Piszę o świadomym i zdrowym życiu, o jego blaskach i cieniach. Pomagam tysiącom kobiet odnajdować równowagę i harmonię w swoim życiu.

1 odpowiedź

Napisz komentarz

Zapisz się na newsletter

Jeśli lubisz dostawać listy - to ten newsletter jest dla Ciebie! Zostaw swój e-mail, a ja raz na jakiś czas odezwę się do Ciebie z porcją przemyśleń, przepisów i inspiracji... może któraś z nich odmieni Twoje życie. Co Ty na to?