Odkąd rozwinęłam swój biznes o dodatkową gałąź biznesu jaką jest branża beauty, moim mocnym postanowieniem stało się to, by być w tej branży nieco lepiej obeznaną niż do tej pory ;) Wypadałoby, prawda?

Zacznę spokojnie, od tego co mam. Dlatego dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami swoimi urodowymi perełkami, które mam już w swojej toaletce od wielu miesięcy, ale teraz są moimi TOP w tym jesienno-zimowym okresie. Tak już mam, że pewne odcienie pomadek czy podkładów, a nawet zapachy, bardziej pasują mi jesienią, inne lepsze są latem.

Jesień to dla mnie mocne kolory na ustach, bronzer na policzkach i zapachy, które kojarzą mi się z lasem, drzewami i naturą.

Pozwólcie, że podzielę się zatem z Wami moimi trzema perełkami, o które dbam z największą możliwą troską i uwagą :P Szminka to mój prezent na Dzień Kobiet, a woda to prezent urodzinowy. Zdecydowanie w tym roku zostałam obdarowana rzeczami, które idealnie do mnie pasują.

JO MALONE Honeysuckle & Davana

Dużo miałam w swoim życiu różnych zapachów, ale ten zdecydowanie jest obecnie moim numerem jeden i kocham go całym swoim sercem. Uwielbiam design wód Jo Malone i uwielbiam ich specyficzne zapachowe mieszanki.

Mój zapach to Honeysuckle & Davana – niesamowita kompozycja, w której najważniejszym składnikiem jest angielski wiciodrzew. Woda ma lekką, kwiatową nutę, nie za intensywną ale na tyle wyczuwalną, by się zachwycić i nie przejść obok niej obojętnie.

Ciężko jest słowami opisać zapach, ale ten jest dla mnie taki… otulający. Myślę, że to odpowiednie słowo :)

SZMINKA KILIAN – devil rouge 

Pomadka do ust w sztyfcie z pierwszej linii kosmetyków kolorowych sygnowanej przez markę Kilian. Linia nazywa się La Rouge Parfum i … podobnie jak przy Jo Malone. Jestem zakochana w designie, zapachu i całym pomyśle na ten produkt. Ta szminka ma też dla mnie wartość sentymentalną. Dostałam ją z okazji Dnia Kobiet i ten dzień był dla mnie pewnym przełamaniem swoich słabości a ostatecznie zakończył się triumfem. Od tamtej pory szminka ta jest dla mnie symbolem mojej kobiecości, pewności siebie i poczucia własnej wartości. Już zawsze będzie przypominała mi o tym, że zasługuję na wszystko co najlepsze.

ROZŚWIETLAJĄCY KREM DO TWARZY 

To moja perełka od Resibo. Unikałam tego kremu latem, bo wystarczające glow miałam od promieni słońca, ale teraz jest idealny okres by na nowo wrócić do jego używania. Nie wiem czy znacie produkty Resibo. Ja miałam ich już trochę. Balsamy, żele myjące, kremy – każda rzecz jest absolutnym hitem. Krem zawiera połyskujące drobinki, które dopasowują się do każdego typu cery. Będziecie zachwycone!

TRENDY JESIEŃ 2020 – MOJE MUST HAVE

Produkty tego typu zawsze wybieram sobie w perfumerii Douglas. No uwielbiam tam chodzić, poznawać kosmetyczne nowości i wybierać sobie perełki na kolejne okazje. Mam teraz takie postanowienie, żeby raz w miesiącu kupować sobie jedną rzecz z mojej listy MUST HAVE. Przejrzałam ostatnie nowości i trendy na tegoroczną jesień. Staram się być bardziej obeznana w temacie i muszę przyznać, że zaczynam łapać bakcyla ;)

Jesienne trendy to zdecydowanie mocniejsze, kryjące podkłady i tutaj mam już swojego faworyta, mianowicie podkład od Estee Lauder – Double Wear. Latem zawsze wybieram kremy BB, ale zimą chciałabym postawić na coś bardziej kryjącego i myślę, że to będzie dobry wybór.

Jeśli chodzi o zapachy – mimo, że jestem miłośniczką mojego Jo Malone, to mam jednak swoje małe marzenie i jest nim zapach YSL… Black Opium. O rany… dostałam kiedyś próbkę i zakochałam się na amen.

Zauważyłam, że jesienne trendy na ten sezon to zdecydowanie cała gama różnych odcieni czerwonych szminek, metalicznych cieni do powiek i kosmetyków do stylizacji brwi. W ofercie perfumerii Douglas, jest tych produktów naprawdę sporo. Nie za bardzo lubię się z cieniami do powiek i nie po drodze mi z tym tematem, ale jeśli chodzi o czerwone szminki to mam już na swojej liście kilka i jedną z nich jest matowa pomadka do ust w sztyfcie od MAC – odcień Queen of  Drag Lipstick. No jest obłędna!

Myślę, że jak na raczkującą w temacie #beauty, jestem całkiem spoko obeznana w kosmetycznych trendach :D Zaczynam myśleć też o tym, że to nie będzie całkiem głupi pomysł, jeśli wybiorę się na kurs makijażu. Ot tak, dla samej siebie. Skoro już weszłam w tą branżę, to wypadałoby coś umieć, prawda? ;)

Dajcie znać, jakie hity najlepiej sprawdzają się u Was w tym okresie i… na co polujecie? Może macie jakieś swoje małe kosmetyczne marzenia?

Koniecznie dajcie znać :)

Ściskam, 

Alicja

Author

Jestem internetowym twórcą i właścicielką firmy marketingowej. Prowadzę autorskie warsztaty rozwojowo-relaksacyjne dla kobiet. Od 6 lat zajmuję się prowadzeniem strony internetowej, która całkiem niedawno zmieniła swoją nazwę. Przez ostatnie lata działałam pod nazwą MAMALA. Obecnie tworzę pod własnym imieniem i nazwiskiem. Piszę o świadomym i zdrowym życiu, o jego blaskach i cieniach. Pomagam tysiącom kobiet odnajdować równowagę i harmonię w swoim życiu.

1 odpowiedź

  1. Ktoś może powiedzieć, że jestem podatna na wpływy, ale o perfumach Jo Malone czytam już tak dużo, że zaczynam na nie chorować :D Mi jesienią włącza się kosmetyczny minimalizm i jak wszyscy otaczają się mocnymi szminkami czy lakierami, tak ja wolę być całkiem nude i koloru dodawać sobie ubraniem :D

Napisz komentarz

Zapisz się na newsletter

Jeśli lubisz dostawać listy - to ten newsletter jest dla Ciebie! Zostaw swój e-mail, a ja raz na jakiś czas odezwę się do Ciebie z porcją przemyśleń, przepisów i inspiracji... może któraś z nich odmieni Twoje życie. Co Ty na to?