Mogłabyś dzisiaj iść tym chodnikiem i narzekać, że zimno, że pada, że szaro i ponuro...mogłabyś zabijać wzrokiem każdą mijaną osobę i na płacz dziecka odpowiadać w myślach "przestańże w końcu jęczeć!". Mogłabyś się wkurzać, że wszystko idzie nie po Twojej myśli, bo deszcz zmazuje Ci tusz do rzęs, a samochód przejechał obok zbyt szybko i pochlapał Cię błotem... mogłabyś tak trwać w tym jesiennym, depresyjnym stanie i postrzegać wszystko tak jak rzeczywiście wygląda - szaro i niezachęcająco do niczego... mogłabyś znów wkurzać się, bo dzieci zamiast grzecznie iść ubrudziły nowe ubrania w błocie, a Ty się przecież spieszysz, sama już nie wiesz gdzie, ale żyjesz schematem, o 14 powinien być obiad, a jest 13:45 więc nie możesz przystopować... mogłabyś, mogłabyś... mogłabyś i zapewne możesz, a jeszcze bardziej pewne, że tak zrobisz, robi tak każda z nas, częściej lub rzadziej...
i ja mogłabym tak zrobić dnia wczorajszego, ale przecież mogłam też inaczej. Mogłam po prostu iść w ten deszcz, uśmiechając się do każdego jakby był moją bratnią duszą. Mogłam po prostu iść i poprawiać jej tą czapkę co 2 sekundy i śmiać się z tego, że nie chce założyć rękawiczek. Mogłam się zatrzymać, wytarzać z nią w liściach i wracać brudna i mieć gdzieś co inni myślą... mogłam mieć gdzieś, że te wszystkie rzeczy co właśnie zostały umorusane mieszanką błota, piasku i bóg wie czego jeszcze, były przed chwilą godzinę prasowane, tak żeby nie było widać żadnego zagniecenia... mogłam zmarznięta zbierać z nią liście, szukać pod nimi kasztanów i pakować do papierowej torby... mogłam śmiać się z tego, że próbując robić jej zdjęcie, ona siada na betonie, centralnie w kałuży koloru niezidentyfikowanego... mogłam oczywiście, że mogłam, a nawet tak zrobiłam...
bo można widzieć wszystko albo na szaro albo na różowo. i żadna sytuacja nie ma nigdy koloru, póki my sami jej nie pokolorujemy. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, jak to się czasem mawia... i może nie ma sensu wmawiać sobie, że wszystko jest piękne i zajebiste, bo każdy dobrze wie, że w życiu nie wszystko takie jest. Ale mogłabyś też zrozumieć, że sztuką tak naprawdę jest zdanie sobie sprawy, że wszystko jest neutralne, póki my nie nadamy temu znaczenia...
poniższy cytat dedykuję najwspanialszej na świecie siostrze. Przeczytaj go nawet milion razy... zrozum i wciel w życie. Kocham Cię.
"Jaka jest różnica pomiędzy MOCnym nastawieniem a pozytywnym nastawieniem? Różnica jest subtelna ale istotna. Ludzie, którzy są pozytywnie nastawieni udają, że świat jest usiany różami, kiedy w głębi duszy wiedzą, że nie jest… Nastawienie MOCy to zrozumienie, że wszystko jest neutralne, że nic nie ma znaczenia dopóki nie nadamy temu znaczenia. Że możemy stworzyć historię i nadać jej znaczenie. – T Harv Eker"
z serdecznymi podziękowaniami dla swojej córki, która jak nikt inny nauczyła mnie cierpliwości, pokory i pozwoliła mi na nowo poczuć się jak beztrosko jak dziecko. z serdecznymi podziękowaniami dla Ciebie kochana, bo to Ty uczysz mnie każdego dnia miłości i sprawiasz, że czuję się kochana. A człowiek kochany... może wszystko. Wszystko co tylko sobie ubzdura...
koszula: tutaj


























Łezka, łezka, łezka... A nawet dużo łez. Tak prosto napisane, a tak głęboki przekaz. Poruszyłaś mnie ogromnie, dziękuję Ci!
Oj już nie płacz! Buziaki :*
i takie Twoje teksty najbardziej lubie! czytalabym codziennie takie! <3 uwielbiam!!!
<3
Podziwiam :) kiedy był tylko synek miałam takie nastawienie, nie przejmowałam się i miałam wiele cierpliwości. Teraz mam dwoje dzieci i po depresji nie mogę dojść do siebie a moja cierpliwość jest minimalna. Kiedy przeczytalam ten tekst, doszło coś do mnie. Przecież to ze jest ich dwoje nie oznacza ze nie mogę wrócić do tego stanu kiedy nic się nie liczyło, kiedy byłam szczęśliwa a moje dziecko dawało mi to szczęście i dzięki niemu mogłam i ja poczuć się jak dziecko. Dziękuję Ci za ten tekst! ;) :*
Depresja to zło, bardzo okrutne zło! :( Nadmiar obowiązków potrafi nas przerosnąć, zwłaszcza kiedy pojawia się kolejne dziecko. Wierzę jednak, że odzyskasz w sobie siłę, która pozwoli Ci być szczęśliwą jak kiedyś! Wyczekuj nowego wpisu, może Ci trochę pomogę :*
piekne zdjecia! tekst super !
Dziękuję :*
a no moglabym, mogla...szkoda, ze tak czesto o tym zapominamy :(
nie zapominaj już więcej :*
skąd Poli szalik/apaszka?
reserved kids :*
Takimi wpisami przypominasz mi co NAPRAWDĘ jest w życiu ważne. Brawo Ty!
Ja sama muszę sobie czasem przypominać... :*
Alicjo jestem twoja wielka "fanka" a raczej twojego punktu widzenia trafnych spostrzezen twojej szczerosci czekam zawsze na nowy post z niecierpliwoscia ;) sciskam was obie mala i duza :) SYlwia
Bardzo mi miło moja droga! :) Postaram się na zawieść! <3
Będą z was kompanki na całe życie ?? tez zaczynam wyczekiwac postów . Odkad jestesci
Oj będą... I bardzo się cieszę, że jest coraz ciekawiej! :)
Poldunek <3 Pięknie się na Was dwie patrzy.
Martunia :*
Matka i córka przyjaciółki na całe życie
Oj tak...na całe życie!!! <3 Iza :*
Piękne zdjęcia! Takich kolorów dziś trzeba jak najwięcej aby ta szarość za oknem zniknęła :-)
Tak jest! <3
Ala piękne zdjecia.Boski tekst. Uwielbiam Was❤
Dziękuję Aniu najmocniej! Ściskam! <3
To co jest między matką a córką- bezcenne!W Was widać niesamowitą bezgraniczną miłość i przywiązanie.Zdjęcia piękne,tak trzymać!!
Tak to uczucie jest bezcenne i cieszę się, że mogę tego doświadczać na własnej skórze! Buziaki!
Po tym tekście zmieniam moje podejście do życia całkowicie! :)
Bardzo mnie to cieszy! Trzymam za Ciebie kciuki!!! <3
Ala, nie mogę się nadziwić skąd u tak młodej osoby jak Ty, takie fajne podejście do świata. Gratuluję ci twojego optymizmu, to wspaniała cecha. Pozdrawiam ciepło.