0
0,00  0 elementów

Brak produktów w koszyku.

0
0,00  0 elementów

Brak produktów w koszyku.

7 grudnia 2015

Mikrodermabrazja diamentowa - hit czy kit?

Mówiłam Wam to już nie raz. Jestem totalnym laikiem w tych sprawach. Jeszcze do niedawna na słowo mikrodermabrazja zareagowałabym zdziwioną miną. Nie wiem jak się malować, a mimo to ludzie czasem pytają mnie jak robić takie brwi jak moje. Nie znam się też za bardzo na kosmetykach, peelingach i kremach - a ludzie pytają mnie jak dbam o swoją cerę, że tak wygląda. Zdarza się jednak raz na ruski rok, że poszerzam swoje horyzonty, próbuję nowych rzeczy...i rzeczami tymi chcę się dzielić dalej ze światem. Tak było właśnie teraz.

Mikrodermabrazja to fajne doświadczenie, które warto opowiedzieć krok po kroku. O klinice MURANO dowiedziałam się jakieś dwa miesiące temu. Zapewne poszłabym do niej od razu, gdyby nie fakt, że jestem typową matką polką z dzieckiem pod pachą. Z dzieckiem jestem WSZĘDZIE. W sklepie, w wannie, w łóżku, u dentysty. 24h, 7 dni w tygodniu. I bądź tu człowieku mądry i znajdź czas i chęci, by wyjść gdzieś SAMEMU. Takiej okazji jednak przepuścić nie mogłam. Już od jakiegoś czasu czułam się przytłoczona wiecznym makijażem na buzi. Coraz częściej chodziłam bez makijażu, zaczęłam systematycznie stosować peeling i krem. Czułam jednak, że te wszystkie lata zapychania cery tonami fluidu i pudru - pozostawiły po sobie ślad...ślad w postaci martwego naskórka i zapchanych porów.

Do tej pory nie zagłębiałam się w oferowane zabiegi kosmetyczne. Szczerze mówiąc, żyłam nawet w przekonaniu, że zapewne to wszystko to pic na wodę i po co w ogóle robić coś takiego, przecież wystarczy zmywać makijaż, nałożyć jakiś krem i po sprawie. Taaak. Oczywiście.

No dobra. To zacznijmy od początku.

Co to w ogóle jest ta mikrodermabrazja diamentowa?

Mikrodermabrazja, a konkretnie SilkPeel czyli połączenie mikrodermabrazji oraz infuzji. W głąb skóry zostaje wtłoczony odpowiedni komponent. Taki zabieg ma głównie na celu oczyszczenie skóry, złuszczenie naskórka i pobudzenie odnowy komórkowej. Więcej o zabiegu: klik

Wskazania i przeciwwskazania:

Zabieg ten jest jak najbardziej przeznaczony dla cery, która pozbawiona jest blasku. Jest szara i przesuszona. Zabiegu nie należy natomiast wykonywać kiedy na naszej twarzy występuje opryszczka, kiedy mamy aktywne stany zapalne bądź nowotwór skóry.

Jak przebiega zabieg?

Oczywiście pominę kwestie typu: pogawędka z obsługą, ciepła herbata i plotki. W gabinecie, w którym odbywa się zabieg, w osobnym pomieszczeniu zdejmowana jest góra ubrania. Na głowę nakładamy opaskę, a zamiast bluzki - białą, seksowną narzutkę ;) Kiedy znajdujemy się już na fotelu, rozpoczyna się demakijaż twarzy. Wybieramy też preparat, który będzie dla nas odpowiedni. Mamy do wyboru 4 preparaty:

  1. Do cery trądzikowej
  2. Do cery skłonnej do przebarwień
  3. Preparat z witaminą C
  4. Preparat nawilżający z kwasem hialuronowym

Cery trądzikowej nie mam, przebarwień również nie. Najodpowiedniejszy wg mnie był preparat z kwasem hialuronowym, który doskonale nawilża i sprawia, że skóra staje się znacznie bardziej promienna i miła w dotyku.

Zabieg został przeprowadzony na całej twarzy, szyi oraz dekolcie. Był całkowicie bezbolesny, a zaróżowienie znikało z minuty na minutę. Na sam koniec całość została nawilżona kremem. Najlepszy efekt osiąga się przy powtórzeniu tego przy serii 4-6 zabiegów. Jednak nie oznacza to, że JEDEN zabieg nie daje nam żadnego efektu. Wręcz przeciwnie. Moja skóra po 3 dniach od zabiegu jest po prostu...fantastyczna. Miękka w dotyku, delikatna i co najważniejsze - widać, że jest oczyszczona.

Po zabiegu, na własne oczy widziałam ilość martwego naskórka, który został mi usunięty. SilkPeel trwa krótko, bo 20-30 minut - a to dla mnie baaardzo ważna kwestia, zważając na to, że jeśli już wychodzę z domu to i tak muszę załatwić sprawy w tempie ekspresowym - sami wiecie jak jest - chcemy się wyrwać, a potem obsesyjnie myślimy, czy nasze dziecko czasem nie płacze. MATKI.

Wiem jednak, że jak przy każdym zabiegu - pojawiają się też negatywne opinię. Pominę kwestię ceny - to jest temat, który nie podlega dyskusji. W mniejszych miastach jest taniej, w większych drożej. Albo kogoś stać, albo nie. To jest nieistotne. Czasem ludzie nastawiają się na spektakularne efekty. Oczekują, że jeden krótki zabieg, usunie im zmarszczki, wygładzi cerę maksymalnie jak się da. Jednym słowem: ludzie oczekują efektu niczym z photoshopa. NIE! Główny cel to oczyszczenie i nawilżenie. Nie spodziewaj się, że będziesz wyglądać nagle jak zupełnie inna osoba. Nie taki jest cel zabiegu! Generalnie jestem zdania, że zanim poddamy się jakimkolwiek zabiegom - musimy zgłębić swoją wiedzę na jego temat najbardziej jak się da.

O czym warto wiedzieć?

  • mikrodermabrazji nie należy robić dzień przed jakimś ważnym wyjściem: skóra jest zaczerwieniona czasem kilka dni, nie należy jej też przez dwa następne dni malować.
  • po wykonanym zabiegu nie należy odwiedzać solarium!
  • zabiegu nie należy wykonywać w okresie letnim, a konkretniej w okresie, kiedy jesteśmy narażeni na silne promienie słońca. Tak jak w przypadku solarium - mogłyby pojawić się na naszej skórze przebarwienia.
  • po wykonanym zabiegu, skóra znacznie lepiej wchłania wszelkie kremy i maski.

Hit czy kit?

Mając wiedzę na temat tego zabiegu i wiedząc co ma on na celu. Stwierdzam - mikrodermabrazja to HIT! Jest to jedna z tych rzeczy, z której wiem, że skorzystam jeszcze nie raz. Jestem natomiast PEWNA, że ogromne znaczenie ma to, kto wykonuje nam ten zabieg. Ja postanowiłam wybrać profesjonalną klinikę, w której wiedziałam, że wszystko zostanie wykonane tak jak powinno być. Dostałam już wielokrotnie w życiu nauczkę, że na rzeczach tego typu nie powinno się oszczędzać.

A jeśli o cenach mowa- klinika MURANO właśnie w okresie świątecznym przygotowała dla wszystkich bardzo fajne zniżki. Zajrzyjcie na stronę i sprawdźcie sami, czy jest coś, co mogłoby Wam pomóc.

A na koniec - NAJLEPSZE!

 

KONKURS ZAKOŃCZONY!!! 

Chcesz poddać się zabiegowi mikrodermabrazji diamentowej wykonanej w klinice murano?

Odpowiedz na dwa pytania i wygraj zabieg!

  1. W jaki sposób dbasz o swoją cerę? Wybierasz domowe "eksperymenty", czy może wolisz oddawać się w ręce profesjonalistów?
  2. Jaki zabieg z oferty kliniki murano najbardziej chciałabyś sprawdzić? Ofertę możesz zobaczyć tutaj.

 

W komentarzu koniecznie podaj swój adres e-mail, z którego w razie wygranej będziesz się z nami kontaktować! Będzie mi miło jeśli udostępnisz wpis na facebooku.

 

Bawimy się do niedzieli tj. 13.12. Wyniki zostaną ogłoszenie w przeciągu trzech dni od zakończeniu konkursu, w tym samym wpisie.

 

WYNIKI !!!

A oto komentarz, który wygrał zabieg: mikrodermabrazja diamentowa. Serdecznie gratulujemy! Zwycięzcę proszę o wiadomość na adres e-mail: alicja.wegner.blog@gmail.com

wyniki

GRATULACJE !!!

DSC_0935

 

DSC_0940

 

DSC_0943

 

DSC_0955

 

DSC_0960

 

DSC_0962

 

DSC_0965

 

DSC_0967

 

DSC_0974

 

DSC_0979

 

DSC_0982

 

DSC_0983

 

DSC_0984

 

DSC_0992

 

DSC_0996

 

DSC_0997

 

DSC_1000

 

DSC_1011

 

DSC_1015

 

DSC_1019

 

DSC_1026

 

DSC_1031

 

DSC_1035

 

mikrodermabrazja

 

DSC_1049

 

mikrodermabrazja

 

DSC_1053

 

DSC_1057

 

DSC_1062

 

mikrodermabrazja

narzutka w kwiaty: klik

49 comments on “Mikrodermabrazja diamentowa - hit czy kit?”

  1. Ja z reguły używam do swojej twarzy to, co znajdę w domu. Dockosmdtyczkicwybjeram sienjak sojka za morze ;)

    A z kliniki wybrałabym to samo co ty, bo moje pory wołają o pomoc! ;)

  2. Ale czadowe zabiegi :) Ja o cerę dbam sama właściwie, głównie za pomocą peelingów. Mnie interesuje redukcja cieni - to mój mega problem. Widzę, że jest coś takiego w ofercie i w fajnej cenie. Mam nadzieję, że wkrótce pokażesz nam jakiś zabieg na ciało i może coś bardziej inwazyjnego :) Świetny wpis! e-mail: wanda.dudzik@o2.pl

  3. Bardzo dziękuję Ci za ten wpis, bo chciałam się wybrać na zabieg, a nie byłam pewna, czy coś daje :) Jeśli chodzi o moją osobę, to ja głównie stosuję kremy na noc, które nawilżają moją cerę. Do kosmetyczki chodzę głównie na hennę brwi i tyle. Z oferty podobają mi się peelingi medyczne. Mój e-mail: wojciak.kasia@o2.pl :) Pozdrawiam i czekam na więcej takich wpisów.

  4. O cerę dbam w standardowy sposób: delikatny peeling dwa razy w tygodniu do tego maseczka w zależności od nastroju i stanu cery, krem pod oczy no i kremy na Dzień i na noc :)
    Jeśli chodzi o zabieg z kliniki Murano wybrałabym zabieg kwasem hialuronowym a mianowicie delikatne powiększenie ust :)
    a.kolczynska1988@gmail.com

  5. Ja spoza Warszawy, więc z konkursu odpadam, ale fajnie, że pokazałaś jak wygląda taki zabieg. Klinika wydaje się być bardzo elegancka i przyjemna zarazem :) Buźkę masz śliczną nawet bez makijażu! :*

  6. Alu a korzystałaś jeszcze z jakiś zabiegów tej kliniki? Coś jeszcze polecasz? Coś bardziej inwazyjnego mnie interesuje, np. powiększenie ust. To musi być ekstra !!!

  7. super wpis :) ja używam kremów i peelingów, u ksometyczki bylam kilka miesiecy temu na kwasach :) z kliniki murano wyprobowalabym to co ty - mikrodermabrazje diamentowa ale z witamina c :) e-mail: kachelka98@o2.pl sciskam cie :)

  8. Powiem tak.. Strasznie Ci zazdroszczę takiej cery, nawet przed samym zabiegiem.. Do szaleństwa doprowadza mnie to, co mam na twarzy .. Za cholere nie mogę się pozbyć wyprysków, większych mniejszych.. A już o tym, żeby wyjść gdzieś bez makijażu mogę marzyć :) mam mnóstwo peelingow, żeli, kremów takich zakupionych "na własną rękę" i tych przypisanych przez lekarzy - efekt jak wiadomo, jest tylko na chwilę. Dlatego jakbym miała się decydować na jakiś zabieg, byłaby to również mikrodermabrazja diamentowa z tym, że właśnie do cery trądzikowej.gdzieś musi być lekarstwo na moja zmore :) jagoda340@poczta.fm pozdrawiam gorąco:)

  9. Alicjo, zabieg bardzo fajny, ale powiedz mi jakich kremów używasz w domu? Jakiś czas temu pisałaś, że napiszesz o jakiś kosmetykach, które Ci pomogły jak cera Ci się zaczęła psuć. Czekam na info jakie to kosmetyki :) Buziaki!

  10. Tak jak i pozostałe czytelniczki - zazdroszczę cery ! O swoją cerę "dbam" w domu (peelingi, kremy - nie do końca zawsze pewna czy te kosmetyki są akurat do mojego typu cery); raz na rok chodzę na oczyszczanie cery do kosmetyczki, ale dużych efektów to ja nie widze ;). Raz korzystałam z zabiegu fotoodmladzania, efekt był świetny (nawet po 1 zabiegu), ale ból straszny - poród przy tym to pikuś ;). W każdym razie skorzystałabym z tego samego zabiegu co i Ty :). Pozdrawiam ! iza.jablonska@onet.pl

  11. Zdecydowanie robię za mało dla mojej cery. Czasem jakiś peeling w domowym zaciszu i maseczka. A tu okazuje się że latka lecą i gdy mąż po dwóch latach zrobił mi porządne światło w łazience ujrzałam swoje prawdziwe oblicze w lustrze. Skóra poszarzała, powoli widoczne zmarszczki strach się bać!!! Zabieg jaki pokazałaś byłby świetnym rozwiązaniem dla mnie czterdziestolatki :) mój email to kontakt.nianio@gmail.com

  12. Ostatni raz byłam na oczyszczaniu cery jakieś cztery lata temu (tuż przed ślubem, przed narodzinami dwójki moich szkrabów Antoś- 2 latka 2 msc, Oliwka- 6 msc) to było moje pierwsze i ostatnie profesjonalne oczyszczenie twarzy. Wcześniej od święta stosowałam jakieś maseczki, peelingi. Teraz zdecydowanie brak mi czasu dla siebie. Uwielbiam moje dzieciaki, ale gdzieś po drodze chyba zapomniałam, że też jestem kobietą
    i muszę zadbać o siebie. Jak mówią zadowolona mama to i zadowolone dzieci:) Zabieg mikrodermabrazji diamentowej pozwoliłby mojej twarzy odetchnąć a mi poczuć się lepiej.Mój email: beatagasewicz@wp.pl
    Pozdrawiam :)

  13. Kiedyś też byłam na mikrodermabrazji diamentowej... Jaką miałam piękną skórę po tym zabiegu! Ehh a teraz jak nie padne na nos wieczorem to czasami nałoże jakąś maseczkę z glinki na twarz... Dlatego jakbym miała wybierać to zdecydowałam się na mikrodermabrazje:) mój adres: akahai@o2.pl :)

  14. To chyba jakieś szaleństwo, ale nigdy w życiu nie byłam u kosmetyczki. Oprócz przedślubnego makijażu, ale nie wiem, czy go liczyć, bo robiła mi go moja znajoma.. :P Dla siebie w domu nakładam czasem jakieś peelingi (jeśli nie zapomnę i akurat nie padam na twarz po całym dniu), codziennie stosuję zupełnie podstawowy krem. Nic specjalnego i nadzwyczajnego. A jaki zabieg bym wybrała? Dokładnie ten sam, który zrobiłaś Ty. Dlaczego? Tak samo jak i Ty, jestem młodą mamą. Kiedy zaczęłam myśleć o dziecku, wyjechałam na kilka długich miesięcy do Holandii, żeby trochę zarobić. Tam zasuwałam dzień w dzień, w kilku pracach jednocześnie, więc nie miałam ani siły, ani czasu dbać o swoją twarz. Teraz z kolei całe dnie spędzam z moim synem; mam trochę czasu wolnego wieczorami, zazwyczaj, ale... po prostu brakuje mi siły, żeby codziennie poddawać się masie zabiegów. Niedawno podjęłam kilka pierwszych kroków do tego, żeby wrócić do dawnego wyglądu - zaczęłam ćwiczyć, zmieniłam sposób odżywania. Ale moja twarz szarzeje, niedługo będę wyglądać, jakbym miała 42, a nie 22 lata. Chciałabym temu zapobiec i myślę, że mikrodermabrazja to byłby dobry, zdecydowany krok w tym kierunku! :)

    PS Meeeega zazdroszczę Ci tego zabiegu! Piękne zdjęcia! :)

  15. Super ten zabieg Alka :) Jak będę w Warszawie za pół roku na pewno odwiedzę klinikę. Szkoda, że nie powiększają piersi :/ :D Może razem dostałybyśmy rabat :D buziolki kochana :*

  16. Piękna z Ciebie kobieta. Mam pytanie, czy polecasz jeszcze jakieś zabiegi z tej kliniki, czy byłaś tam 1 raz? Spodobało mi się z oferty kilka pozycji, aczkolwiek jeśli już to skorzystam dopiero za pół roku jak będę w PL :) Pozdrawiam.

    PS: Super strona, świetnie ją prowadzisz, oby tak dalej. I oczywiście czekam na więcej takich wpisów :)

  17. Fajny konkurs :) Ja dbam o cerę w taki sposób : rano i wieczorem tonik i peeling, raz na rok oczyszczanie. Wiem za mało :) W kliniki wybrałabym silkpeel dla cery trądzikowej. moniczq94@o2.pl

  18. 1) Jako świeżo upieczona mama czasu na dbanie o cere brak...
    Podobno wszystko jest piękne, wystarczy tylko umieć dobrze spojrzeć. No cóż, czy ja wiem ;)
    Nie korzystam obecnie ani z domowych zabiegów, ani nie oddaje się w ręce specjalistów.
    Wiem, mimo że jest się matką trzeba o siebie dbać, jeśli umycie twarzy żelem, przetarcie tonikiem i nałożenie kremu przeciwzmarszczkowego 30+ to dbanie o cere, to może jednak to robie?
    Na całe szczęście czy pomarszczona, z podkrążonymi oczami, nieumytymi włosami moja Córka i tak mnie bezgranicznie kocha i uśmiecha się do mnie każdego dnia jak nikt inny na tym świecie.

    2)Każdy zabieg z zakresu przebarwień bądź usuwania blizn potrądzikowych i powypadkowych.
    Prawda jest taka, że każdy zabieg na moją buzie będzie dobry, tylko żebym na chwile pobyła z kimś innym niż dziecko.
    Z chęcią przekażę mojego Szkraba Mężowi, zostawie mu butelke mleka,instrukcje co, jak i dlaczego i zrobie się na bóstwo.
    Córka ma już pół roku,a wstyd się przyznać, nic w tym czasie nie zrobiłam dla siebie samej, wszystko tylko dla rodziny.
    Kurcze czuje się już źle we własnej skórze, zmęczona życiem mamuśka, a tak przecież być nie powinno, tym bardziej że przed ciążą miałam na brzuchu 6-pak! A teraz może i waże nawet mniej niż przed zajściem w ciąże ale czuje się bardzo zmęczona i mimo wszystko samotna...A samotność tylko matki zrozumieją...

    izuszulc@wp.pl

  19. O cerę...nie dbam :D Jakoś tak dzieci większość czasu pochłaniają. Ale w sumie, mam bardzo ładną, więc usunęłabym sobie małą bliznę na poliku - rozcięłam w dzieciństwie :) sokol.pati@wp.pl

  20. Czadowy ten zabieg :) Ja bardziej skupiam się w sumie na ciele, niż twarzy. Peelingi, masuję uda itp :) Dlatego wybrałabym również coś na ciało jakiś peeling :) Oferta ciekawa, nie powiem :) anitka73@wp.pl

  21. Świetny tez zabieg :) I to właśnie ten zabieg - ale z witaminą c - wybrałabym. Chociaż podobają mi się również zabiegi na ciało :) A czy dbam o siebie i jak...myślę, że jak większość tutaj - rzadko ;) emila_45@wp.pl

  22. Szczerze? Nigdy nie byłam u profesjonalnej kosmetyczki (nie licząc mojej młodszej siostry, która lubiła robić sobie na mnie eksperymenty, kładąc w nocy na moją twarz nutellę prosto ze słoika, lub kawałki ogórka... kiszonego! o zgrozo... na szczęście te czasy już dawno minęły, bo było to w okresie szkolnym :) )
    Obecnie jako mama dwójki szkrabów narzekam na zdecydowany brak czasu (jak my wszystkie). Ostatnio jednak moja skóra zaczęła błagać mnie już o litość - postanowiłam więc potraktować ją tonikiem i kremami nawilżającymi. Niestety nie należę do osób zbyt systematycznych i robię to raz na milion lat... I na tym zakończyłyby się moje zabiegi... Codzienna pielęgnacja to mydło i twarda woda z kranu. Ot, takie domowe SPA ;)
    Przydałaby mi się kompleksowa regeneracja, zwłaszcza, że ciągła praca przed komputerem sprawia, że przeobrażam się po woli w zombie...

    Ale do rzeczy...

    Sądzę, że najlepszym zabiegiem dla mojej skromnej osoby byłby peeling medyczny - każdy z dostępnych w klinice Murano byłby dla mnie pomocny. Czas zrzucić ze swojej twarzy maskę kilku lat i odetchnąć. Moja skóra bardzo tego potrzebuje...
    I może wreszcie byłby to pretekst, żebym mogła wyrwać się z domu choć na godzinę - i to nie do pracy przy sesji zdjęciowej, tylko po to, by wreszcie zrobić coś egoistycznie tylko dla siebie ;)

    mail: artiprofotografia@gmail.com

  23. Czytam komentarze i czytam i widzę, że większość kobiet, w ogóle nie dba o swoją cerę ;) Mam podobnie. Super konkurs, ja niestety mieszkam za granicą, więc nie wezmę udziału, ale za 3 miesiące przybywam i chyba się wybiorę na mikro do tej kliniki :) Fajnie, że powstał taki wpis, bo przynajmniej jest jakaś fajna recenzja, po której nie strach gdzieś iść :P Koniecznie opisz inne zabiegi, jeśli będziesz miała :)

  24. Staram się o siebie dbać :) dobry kremik inny na noc inny na dzień, krem pod oczy porządne oczyszczanie twarzy codzienie, raz na jakiś czas peeling .. ale lata lecą :( wiadomo nic się zastąpi profesjonalnych zabiegów w serii w klinice :) zresztą żyjemy szybko w kiepskim środowisku do tego chemia w jedzeniu i na twarzy to widać... Warto raz na jakiś czas zafundować sobie miła chwile w renomowanym gabinecie.
    Zabieg któremu chciałabym się poddać w klinice to kwas hialuronowy żeby zlikwidować kurze łapki pod oczami.
    Alanis060@wp.pl

  25. Dbam, regularnie - x 2 dziennie - woda, żel, ręcznik, płatek, tonik, krem. Pełen profesjonalizm. Baaa robota taka, ze i makijażu nie muszę i strój jeden codziennie ten sam- zielony a na głowie beret- na szczęście czarny a w domu maluch wiec są rzeczy ważne i dzieci ważniejsze. Wymarzony zabieg naczynka nogi i mikro z infuzją. Ale pewnie bedzie woda, żel ...

  26. Bardzo fajny zabieg Ala, zazdroszczę :) Aczkolwiek mi sen z powiek spędza blizna na brodzie - okropna, rzucająca się w oczy...to właśnie bym sobie usunęła. A o cerę dbam następująco: kremy i peelingi 3 razy w tygodniu. Tzn. kremy codziennie ;) asik_grzesia@wp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

@alicjawegnerpl

Zajrzyj na mój Instagram i sprawdź, jak żyję, manifestuję oraz działam.
cartcrossmenuchevron-down linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram