Pamiętacie swoje maluszki, które spały słodko na Waszej klatce piersiowej, pijąc co chwilę mleczko, lekko skrzecząc…? Pamiętacie jak mieściły się Wam w Waszych dłoniach, tuliły godzinami i nie protestowały na Wasze niekończące się pocałunki? Tsaa…

Każdy pamięta. I chyba każdy czasem tak ciut, ciut tęskni. Zwłaszcza w momencie kiedy Twoje dziecko właśnie trzasnęło drzwiami od swojego pokoju, powiedziało, że nie chce mu się Ciebie słuchać, albo nie daj Boże właśnie wyprowadziło się z domu ( O Jezusie, na myśl o tym ostatnim, przeszły mnie ciaaaaryyyy !).  Polka co prawda w lutym skończy dopiero 2 lata, ale ja już czasami tak myślę sobie… „A może, by tak drugie?”. A potem Bóg przesyła mi milion sygnałów w postaci przypalonego mleka, nieprzespanej nocy, czy choroby Poli …i wtedy na myśl o drugim myślę po cichu „Chyba sobie żartujesz”. No ale zdarzają się jednak momenty, kiedy moje oczy patrzą na F. niczym kot ze schreka… i są to doprawdy dziwne momenty…

1) Reklamy z noworodkami – no kto by się nie rozczulił? A jeszcze na tych reklamach to takie spokojne te dzieci, albo śpią, albo jedzą…a jak jedzą to tak czysto jest, bez chaosu, bez wyrywania się, dławienia… No marzenie! Człowiek przy 2 letnim dziecku, tak naiwnie łyka ten obraz, jakby już zapomniał o tych pogryzionych piersiach, krwi i darciu się dziecka – bo się nie najada!

2) UWAGA! GONDOLA! – idę sobie do sklepu…spokojna, zamyślona… i widzę. NIEBEZPIECZEŃSTWO. Zbliżają się oni! RODZICE – świeżo upieczeni, uśmiechnięci i dumnie pchają przed sobą gondolę. I tak z automatu jakoś zwalniam, dyskretnie zaglądam…kiedy mnie mijają, na pięcie się odwracam i widzę…te słodkie, różowe policzki. Te malutkie rączki i bezzębny, delikatny uśmiech. I tak stoję, zapominając już gdzie miałam iść…bo fajnie byłoby tak popchać znów gondolkę, z bezzębnym, skrzeczącym skrzatem…

3) Kobieta w ciąży – to już jest niebezpieczeństwo stopnia najwyższego. Widzę ten brzuch i przypominam sobie… te kopniaki, te badania usg, po których zawsze wychodziłam taka rozemocjonowana… Sprowadzeniem na ziemię, jest przypomnienie sobie 4 pierwszych miesięcy, podczas których nie robiłam nic innego jak biegałam do ubikacji…potem wystarczy dodać utratę przytomności na końcówce, odwodnienie i… może jednak się wstrzymam z tą ciąża, co?

4) Inne dzieci – po prostu serce rośnie, kiedy widzę jak Pola zachowuje się, gdy jest ze mną sam na sam, a jak zachowuje się gdy jest z dziećmi. Od razu myślę sobie wtedy – ale fajnie byłoby mieć w domu takie dwa, słodkie bączki, które mnie podwójnie przytulają, całują, opiekują się sobie wzajemnie, śpią obok siebie…piękny widok…a, że dwa razy więcej obowiązków…kto by się tam przejmował… ;)

5) Filmik z mojego porodu – mówiłam już, że mogłabym rodzić codziennie? To był najpiękniejszy dzień w moim życiu i kiedy przypomnę sobie swoją motywację, z którą rodziłam, skurcze, które przybliżały mnie do celu i nareszcie widok małego ciałka, do którego mówię „cześć” – mam ochotę biec do szpitala i rodzić! :D I tak oglądam zawsze ten swój filmik z porodu i tęsknię za tym oczekiwaniem…a potem przypominam sobie, że wciąż nie wiem co to parte, że drugi poród może być zupełnie inny, hardkorowy jak z opowieści innych kobiet – i dostaję dreszczy.

Jak same widzicie są na świecie sygnały, bodźce, które uruchamiają w nas ponownie chęć bycia w ciąży. Ja jednak póki co, nie daję się tym emocjom. Chciałoby się drugie dziecko, ale jakoś tak widzę ciągle jakieś, ale… No i co najśmieszniejsze – mimo, że te ALE istnieją to ja i tak co miesiąc, kiedy przyjdą TE DNI odczuwam jakiś dziwny smutek… No cóż. Zdaję się w tej kwestii na los. Jeśli dziecko ma być – to będzie. Ja tam jakoś specjalnie nie robię niczego co by mogło mi w tym przeszkodzić. Ale jakoś też SPECJALNIE się nie staram :P No to ciekawe…kiedy ten Wojtuś pojawi się na świecie. Wciąż się zastanawiam jaka różnica wieku najlepsza- i powiem Wam, że za cholerę nie wiem! :P

DSC_0629

DSC_0632

DSC_0634

DSC_0637

DSC_0638

DSC_0641

DSC_0645

DSC_0648

DSC_0649

DSC_0653

DSC_0658

DSC_0666

DSC_0668

DSC_0689

DSC_0691

DSC_0699

DSC_0703

DSC_0704

DSC_0711

DSC_0715

Ten cudowny, dresowy komplecik przywędrował do mnie prosto ze strony tulaszek.pl. Miałam przyjemność poznać tych wspaniałych ludzi, którzy miesiąc temu zdecydowali się na prowadzenie tego sklepu i powiem Wam szczerze – idą jak burza :) Asortyment powiększa się z dnia na dzień, a jeśli chodzi o nasz wybór – komplet dresowy od BPM – jestem zachwycona. Pola większość rzeczy ma „w spadku” po dwóch starszych kuzynkach, a ja jestem z kolei mistrzynią łowów w SH. Postanowiłam jednak sprawdzić ten nasz polski hand-made i jestem OCZAROWANA! :) Niby dzieci nie zwracają uwagi na ubiór, ale ja od kilku dni śmieję się, że ten dres jest chyba zaczarowany, bo odkąd do nas przywędrował Pola chce go nosić non stop –  to chyba przez te uszy – a może dlatego, że jest taki miły w dotyku? Na zdjęciach możecie również zobaczyć poduszkę turkusową gwiazdkę – ją również możecie nabyć w sklepie tulaszek.

Author

Jestem internetowym twórcą i właścicielką firmy marketingowej. Prowadzę autorskie warsztaty rozwojowo-relaksacyjne dla kobiet. Od 6 lat zajmuję się prowadzeniem strony internetowej, która całkiem niedawno zmieniła swoją nazwę. Przez ostatnie lata działałam pod nazwą MAMALA. Obecnie tworzę pod własnym imieniem i nazwiskiem. Piszę o świadomym i zdrowym życiu, o jego blaskach i cieniach. Pomagam tysiącom kobiet odnajdować równowagę i harmonię w swoim życiu.

47 komentarzy

  1. Na mnie najbardziej działa kobieta w ciąży i gondola. Choć mam już dwójkę to marzę o trzecim dziecku. Ale nie staram się o nie. Jak Bóg da to będzie.
    Moje maluchy są po 3 latach i powiem Ci bardzo dobra różnica wieku 😀

    • Alicja Wegner Odpowiedz

      PO 3 latach mówisz? A no to trzeba brać się niedługo do roboty :P

  2. Łączę się w bólu. Ja z utęsknieniem czekam na pierwsze dziecko i też mnie już jasna cholera czasem trafia, jak się ten instynkt macierzyński z każdej strony dobija…

  3. tez miałam dylematy kiedy? czy na pewno? już to drugie? no i mam dwójkę :) Synek w lutym skończy 3 lata, a Córa w styczniu rok i myślę, że różnica wieku bardzo fajna :) a nawet mogłaby być jeszcze mniejsza ;) a jak tak widzę te brzuchate mamy, te gondolki, te noworodki przyjaciółek, to tak już chce mieć trzecie :P

  4. aaaa genialnie to ujelas, dziala na mnie to samo :) no nic – jesli ma byc Wojti to bedzie, powodzenia! :*

  5. Ja mam dwoch chlopakow:) roznica wieku 1 ROK :) uwazam ze super sie zlozylo bo juz teraz zauwazam jak siedemnasto-miesieczny synek podaje pilke cztero-miesiecznemu;) juz nie moge sie doczekac jak mlodszy pojdzie na nogi i beda razem wariowac! Ale jeszcze ciesze sie gondolka:p

  6. A ja mam dwójkę. Różnica wieku 2,5 roku. Dziewczynka i chłopczyk. Idealnie. Roboty, co nie miara. Ale gdzieś tam tyłu za uchem, los szepcze: a może by tak trzecie? Ja marzę o trzecim dziecku, ale przeraża mnie wizja 3 cesarki. Drugie dziecko tak dało w kość, że kolejnego już się nie obawiam. Tylko tego cięcia i jednak człowiek się obawia, bo wie, że to jednak ryzyko. Za rok zdecyduję 😉

  7. ja tez się nad tym zastanawiałam i kazdy podpowiadał co innego… mam dwie dziewczynki 4,5 i 9mies widze ze rozniaca zbyt duza jak narazie… ale zaluje ze wczesniej się nie zdecydowalismy…i tak jeszcze mezowi marzy się synek do kompletu…:D pozdrawiam
    p.s. Pola wygląda świetnie na kazdym zdjęciu :D

    • Alicja Wegner Odpowiedz

      No ja właśnie o synku marzę! :) Parka – idealnie :P Pozdrawiam!

  8. Ala! Przede wszystkim kocham Wasz kosz na zabawki! <3
    Uwielbiam ten zazdrosny wzrok, kiedy idę z gondolą :D Ale już niedługo pewnie i ja będę tak patrzeć :P Ciążę w super upalnym lecie wspominam mega ciężko, choć jednocześnie pięknie, więc to na razie jest zbyt świeża sprawa, żeby ciężarne mnie rozczulały ;) A filmiku z porodu nie mam i… cieszę się! :D To była mega krótka, ale STRASZNA przygoda! No dobra, w zasadzie było pięknie, ale… ajć, nie z tym bólem! :P

    • Alicja Wegner Odpowiedz

      Nooo kosz jest super <3

      A grr też bym zazdrośnie patrzyła na Ciebie!!! :P

  9. Natalia Kaczmarek Odpowiedz

    Piękny ten dresik 💗 Pola oczywiście wymiata uwielbiam ją😍😍😍😍😍😍😍 a co Wojtusia to nich Bog da

  10. Z dwójką trudniej ale….. lepiej. Różnica między moimi dziećmi to 18 mcy. No było hardcorowo ale teraz jest już coraz fajniej. Dzieci zzyte niesamowicie.

  11. Powiem tak. Jest ciężko, ale warto ;) Oczywiście to Twoja decyzja, ale ja np. chciałam mieć drugie zanim odzwyczaję się od pieluch, zanim zaznam życia z samodzielnym dzieckiem… ;) Widok ich dwóch jest niedozastąpienia…

    • Alicja Wegner Odpowiedz

      Noo ja właśnie też tak chcę, zanim się odzwyczaję, wolę „za jednym zamachem” :P

  12. Oj Ala , Ala! Czuje w kościach ze 2016 będzie u was owocny :D
    Życzę najlepszego!

    • Alicja Wegner Odpowiedz

      Ajj ja jeszcze nic nie czuję, nic nie wiem, jeden wielki znak zapytania :D

  13. Bożena Jędral Odpowiedz

    Chodziłam w tym samym czasie w ciąży ze szwagierką, szykuje się u was podobnie?

  14. ajjj, czuję, że Wojtek pojawi się szybciej niż ty sama podejrzewasz, hihi. Ale z jednym też fajnie ! :P

  15. Trzy miesiące temu urodziłam moje osobiste Szczęście..a jak sobie wspominam ciążę i poród (który był bardzooo męczący i niestety zakończył się cesarką) to chciałabym to znowu przeżywać..czasem wydaje mi się, że psychol ze mnie :-P i chyba jakbym miała odpowiednie warunki to zabrałabym się do ROBOTY :-P ale niestety na razie nidy rydy. Musi mi wystarczyć mój maleńki Barteczek <3

    • Alicja Wegner Odpowiedz

      Haha ja kiedyś powiedziałam komuś, że znów chciałabym poczuć skurcze – uznał mnie za masochistkę :D

      • Hehe ;-) trochę to dziwne..kobieta tyle się męczy, cierpi.. a jednak po czasie znów chciałaby to przeżywać. W sumie to piękne :-) Ja tylko przez pierwsze dni po porodzie mówiłam, że NIGDY WIĘCEJ! ale już mi przeszło :-) i rozczula mnie wspomnienie jak „chodziłam po ścianach” z bólu :-P

    • Alicja Wegner Odpowiedz

      PS: Po raz 1 widzę jak ktoś pisze tak jak ja zawse mówiłam z siostrą „nidy rydy” :D

      • Miło słyszeć, że jest jeszcze ktoś, kto używa takiej pięknej „polszczyzny” hehe ;-)

  16. Agata Sawicka Odpowiedz

    Taa ja mam tak, że zazdroszczę kobietą w ciąży tego uczucia i ze będą rodziły. Chciałbym jeszcze raz urodzić moja Lilę, ale się nie da :( To był najpiękniejszy dzień w moim życiu ahhh.

  17. super wpis :) czekam codziennie niecierpliwie, twój blog to lektura obowiązkowa :)

  18. Wcale Ci się nie dziwię bo sama łapię się na tym że czasem myślę że fajnie by było mieć małą Helenę. Co do różnicy wieku chyba nie ma idealnej.

  19. Angelika Patean Odpowiedz

    Życie jest ciągiem wyborów. A wybory ciągną za sobą konsekwencje.
    Zdecydujesz się na wasz własny dom = zobowiazesz się na kredyt i będziesz najbliższe lata dawac z siebie wszystko w życiu zawodowym, by splacic go jak najprędzej.
    Zdecydujesz się na 2 dziecko= czekaja cie znowu wielkie zmiany ciala, wielkie zmiany priorytetow, karmienia piersia, troska o dzieci i ich relacje, kolejne lata bez poważnej pracy, kolejne poświęcenia dla dzieci i waszego taty- glownego zywiciela rodziny.

    Nasze drugie sobie jeszcze poczeka aż oboje bardzo za pampersami i karmieniem zatesknimy. Az bedziemy tego oboje w 100% pragnac (teraz pragnienie własnego M wygralo z pragnieniem rodzenstwa, na które mamy przecież oboje tyyyle czasu). Pampersy przestałysmy całkowicie używać dopiero 3miesiace temu a karmienie piersia pożegnaliśmy raptem pol roku temu. Był to piękny czas. Pełen radości i wzruszen ale i pełen prob i wyrzeczeń. I . .. spisalismy się 😊
    Póki co obserwuje moja co raz samodzielniejsza 2.5 latkę , która każdego dnia świetnie bawi się w gronie rówieśników i ciesze się z każdej kolejnej rzeczy którą potrafi wykonać sama i z naszych co raz ciekawszych rozmów 😀 wole ją dużą niż małą. Zdecydowanie! Dziś jest zabawniej😊

  20. a ja mam dwójkę – dziewczyny :) różnica wieku: 2 minuty :)
    pominę tu cudowność porodu, ciąży, doznań i całą ciążę.. to najgenialniejsze rozwiązanie! mała różnica wieku, od pierwszego dnia są razem, całe dnie spędzają razem, nie potrafią żyć bez siebie, nie potrafią spędzać czasu w dwóch różnych pokojach – tylko obok siebie.. jak jedna śpi, a druga grasuje to ta druga się nudzi, nie potrafi znaleźć sobie miejsca. Dziewczyny mają 1,5roku, mają swoje zdanie i charakterki – potrafią się pokłócić, a nawet pobić – chwilę później głaszczą się i tulą :)

  21. Ja to już dzień po porodzie chciałam jeszcze raz!! ale poród miałam super, Maja wyszła w ok godzinę;d teraz ma pół roku więc jeszcze jest „bezzębnym skrzatem” a ja już mówię: jak była mała… ;))

Napisz komentarz

Zapisz się na newsletter

Jeśli lubisz dostawać listy - to ten newsletter jest dla Ciebie! Zostaw swój e-mail, a ja raz na jakiś czas odezwę się do Ciebie z porcją przemyśleń, przepisów i inspiracji... może któraś z nich odmieni Twoje życie. Co Ty na to?