Pamiętam doskonale czasy, kiedy wiecznie budziłam się zmęczona, niewyspana i wkurzona. Nieważne ile spałam, nieważne o której się kładłam – nie byłam w stanie się wyspać.

Od kilku lat zmieniam konsekwentnie styl swojego życia, swoje nawyki i przyzwyczajenia. Z roku na rok mam w sobie coraz więcej energii oraz szacunku do własnego ciała. Umiem dużo lepiej zarządzać swoim czasem, emocjami, energią. Staram się żyć zgodnie z moim naturalnym rytmem i… nikt mi nie wmówi, że „już wszystko zmieniłam i nadal nic” – jeśli tak jest, to znaczy że coś robisz źle.

Dziś podzielę się z Wami swoimi 5 kluczowymi czynnikami, które wpływają na jakość mojego snu. Mam nadzieję, że wyciągniecie z nich coś dla siebie i przefiltrujecie przez swoje potrzeby.

WYCISZENIE I MEDYTACJA

UNIKANIE ŚWIATŁA NIEBIESKIEGO

To jest punkt, bez którego nie wyobrażam sobie swojego życia. Odpowiedni relaks przed snem to podstawa wysypiania się. O co chodzi? Między innymi o to, że większość z nas, przed snem jeszcze w łóżku patrzy się… w telefon. Jaki to ma związek z naszym snem? Bardzo duży. Najprościej tłumacząc: jest noc, jest ciemno i jest to pora spania. Powinna wytwarzać się melatonina odpowiedzialna za nasz sen. Tymczasem my świecimy sobie w oczy światłem niebieskim. Melatonina to hormon snu, odpowiedzialny za regulowanie zegara biologicznego – reguluje cykl snu i czuwania.

Siedząc do późna w nosem w telefonie bądź przed telewizorem, wydzielanie tego hormonu jest zaburzone, w efekcie źle śpimy, przebudzamy się bądź budzimy się niewyspani.

Moja rada? Na minimum godzinę przed snem, całkowicie zrezygnuj ze światła niebieskiego. Wykorzystaj ten czas na wyciszenie i relaks, to przygotuje Twoje ciało do snu, wyciszy je i odpowiedni zestroi z naturalnym rytmem. Ja wykorzystuję ten czas na medytację, która ma zbawienny wpływ na jakość snu. Może to być po prostu słuchanie relaksacyjnej muzyki i głęboki oddech. Możesz poczytać książkę… Wybierz to co dla Ciebie najlepsze.

GODZINY SNU

Zgodnie z ajurwedą, powinniśmy kłaść się max. do 22 ponieważ o 23 jest najbardziej wartościowy sen. Wstawać powinniśmy max. do 6:30. Spokojnie. Dla mnie też była to kiedyś abstrakcja. Ciężko zmienić przyzwyczajenia, z którymi się żyło ponad 20 lat, ale wierzcie mi – da się.

Jeśli prześpimy 6:30 – najpewniej obudzimy się dużo bardziej zmęczeni i niewyspani. Znacie to? Dzwoni budzik o 6:00 i nawet nawet bylibyście w stanie funkcjonować, ale… łóżko kusi i kładziecie się spać ponownie. O 8:00 dzwoni budzik a wy czujecie się jak … zwłoki. Ja znam to bardzo dobrze!

Pamiętajcie, że żeby wyrobić w sobie nawyk trzeba ok. 20 dni. Na początku to będzie męka, ale podziękujecie sobie w przyszłości.

DOBRY MATERAC

Przekonałam się o tym na własnej skórze i zawsze będę to wszystkim powtarzać: dobry materac to podstawa dobrego snu.

Kilka tygodni temu przyszło do mnie nowe cudo od Sembella – materac hybrydowy. Jest to połączenie pianki i sprężyn kieszeniowych. Uważam, że ten produkt to takie ferrari wśród materacy. Pierwszej nocy materac wydawał mi się dość twardy – ale nie była to dla mnie wada, wręcz przeciwnie. Spało mi się na nim baaardzo dobrze. Rano byłam wypoczęta i nie miałam wrażenia, że jestem cała połamana.

Jedną z fajniejszych rzeczy w tym materacu jest to, że ma symetryczną budowę. Można go obracać wokół obu osi co pozwoli nam wydłużyć jego żywotność i utrzymać pierwotną twardość.

Dlaczego przy materacach tego typu możemy odnieść wrażenie, że są zbyt twarde? Często jest to wynik spania na w przeszłości na źle dobranym bądź starym materacu. Wtedy musimy dać sobie trochę czasu, żeby nasze mięśnie dopasowały się do materaca.

Fajną rzeczą jest gwarancja 90 dni testów materaca, ale z racji tego, że przez mniej więcej 30 dni nasze kręgosłupy przyzwyczajają się do zmiany podłoża, to dopiero po 30 dniach spania na materacu można powołać się na gwarancję.

WAŻNE INFORMACJE:

  • materac posiada 10 letnią gwarancję na wkład
  • zdejmowany do prania pokrowiec z włókniną antyalergiczną
  • 7 stref: materac posiada 7 stref twardości co oznacza, że strefa pod biodrami jest inna niż strefa pod głową. Między innymi dlatego, że każda część ciała ma inną ciężkość więc musi mieć inne podparcie. Dzięki temu nasz kręgosłup będzie prosto ułożony.
  • pianka BULTEX ® – posiada właściwości wentylacyjne i antybakteryjne. Same z Polcią jesteśmy alergikami, więc to był dla nas najbardziej trafny wybór

CENA

Pytałyście mnie o ceny. Na platformie sprzedażowej Sembella jest możliwość wybrania dystrybutora z najniższą ceną. Dostawa jest darmowa. Jest również możliwość wniesienia materaca, ale wtedy cena uzależniona jest np. od piętra w bloku.

Moje wrażenia? Dla mnie materac jest idealny. Posiada dużo właściwości na jakich zależało mi kierując się tym, że obie z Polą jesteśmy alergiczkami. Dla mnie sen jest bardzo ważnym elementem życia i dobór materaca to coś, czemu zawsze poświęcam dużo czasu.

Mój model materaca to ComFEEL® Speed .Początkowo myślałam, żeby wybrać materac piankowy, ale ostatecznie wybrałam hybrydowy ze względu na połączenie pianki i sprężyn  – zatem wygrał model Speed – i to był dobry wybór :)

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania – śmiało! Wiem, że zakup materaca trzeba przemyśleć i rozważyć wszystkie za i przeciw, zatem jeśli tylko będę miała wystarczającą wiedzę, postaram się Wam pomóc :)

relaks oczu

Zawsze przed snem, kładę sobie na oczy opaskę z wypełnieniem z siemienia lnianego. Przez odcięty dostęp do światła, zwiększa się wydzielanie melatoniny, więc rano czujemy się bardziej wypoczęci, zrelaksowani. Opaski są w 100 % naturalne. Materiał na zewnątrz to 100% certyfikowana bawełna, a wkład wybieramy zależnie od upodobań – może to być tak jak u nas siemię lniane, a może to być kasza jaglana albo gorczyca. Opaskę można podgrzać i zrobić z niej termofor – taki kompres jest idealny np. na problemy z zatokami.

Opaska delikatnie leży na Waszych gałkach ocznych i już w tym właśnie momencie, będziecie odczuwać jak Wasze oczy odpoczywają i jak z okolic czoła schodzi całe napięcie i stres. To jest naprawdę wspaniałe uczucie.

LEKKA KOLACJA NA MIN. 3 GODZINY PRZED SNEM

Nie ma dla mnie chyba nic gorszego niż objedzenie się przed samym snem. Nie dość, że źle wtedy śpię, to jeszcze wstaję jakbym zjadła w czasie snu 3 kebaby. Okropne uczucie! Staram się na min. 3 godziny przed snem zjeść ostatni posiłek. Musi on być lekki i zdecydowanie w moim przypadku nie mogą to być kanapki czy tłuste potrawy. Fajną opcją jest koktajl albo lekka sałatka.

To chyba takie najważniejsze wg mnie punkty, które mają wpływ na mój sen, a co za tym idzie – na moje samopoczucie z samego rana. Kiedyś wieczorami ćwiczyłam, teraz wiem, że za bardzo mnie to pobudza na samą noc. Wieczór to powinien być czas wyciszenia, żeby nasze ciało zgodnie z naturalnym rytmem, szykowało się do snu. Od mniej więcej 20 nie ma już w moim domu muzyki, filmów itp. Z wyjątkiem oczywiście moich wieczorków z netflixem, ale to ostatnio taka rzadkość, że zapominam już jak to jest ;)

Od przebiegu naszego wieczoru i naszej nocy, zależy nasz poranek, a od naszego poranku… cały dzień. Widzicie jak to wszystko się ze sobą łączy? Każdy człowiek ma swój naturalny rytm i kiedy jest on zaburzony – rozwala to nie tylko nasze samopoczucie, ale też całą naszą gospodarkę hormonalną.

Zacznijmy żyć bardziej świadomie i w zgodzie z naszym zegarem. To zdecydowanie ułatwi nam nasze życie.

Ściskam,

Alicja

Author

Jestem internetowym twórcą i właścicielką firmy marketingowej. Prowadzę autorskie warsztaty rozwojowo-relaksacyjne dla kobiet. Od 6 lat zajmuję się prowadzeniem strony internetowej, która całkiem niedawno zmieniła swoją nazwę. Przez ostatnie lata działałam pod nazwą MAMALA. Obecnie tworzę pod własnym imieniem i nazwiskiem. Piszę o świadomym i zdrowym życiu, o jego blaskach i cieniach. Pomagam tysiącom kobiet odnajdować równowagę i harmonię w swoim życiu.

2 komentarze

  1. Wszystko fajnie, dopóki nie ma się pracy zmianowej. Jeden tydzień kladę się o 21, drugi o 7 rano, a jeszcze kolejny o 24. I tego obejść się niestety nie da. Ale ograniczenie światła niebieskiego dużo daje :)

  2. Czytałam, że sekretem bycia wyspanym i wypoczętym nawet niekoniecznie jest chodzenie spać i wstawanie o konkretnych godzinach, tylko pilnowanie cyklów snu, by budzić się w fazie płytkiej, nie głębokiej. Aha i jeszcze, że tygodniowo musimy przesypiać minimum 35 cykli, czyli wychodzi średnio 5 na dobę. I w sumie jak zaczęłam zwracać na to uwagę, rzeczywiście lepiej wypoczywam, ale zgadzam się absolutnie, że materac jest kluczowy!

Napisz komentarz

Zapisz się na newsletter

Jeśli lubisz dostawać listy - to ten newsletter jest dla Ciebie! Zostaw swój e-mail, a ja raz na jakiś czas odezwę się do Ciebie z porcją przemyśleń, przepisów i inspiracji... może któraś z nich odmieni Twoje życie. Co Ty na to?