Ależ ja się nie mogłam doczekać tego wpisu, tej mapy, tej… promocji na coś fajnego, która będzie na Was gdzieś tu czekać :D Tyle dobroci w jednym wpisie!

O Mapie Marzeń słyszałam już wiele, wiele razy. Ostatecznie do jej zrobienia popchnęła mnie książki Agnieszki Maciąg: Twój Dobry Rok. W książce Agnieszka opisuje każdy miesiąc i podpowiada nam, co warto w nim zrobić, na co zwrócić uwagę. Styczeń to miesiąc planowania, siania dobrej energii – a do tego idealna jest właśnie Mapa Marzeń.

Kiedy kilka lat temu, myślałam o zrobieniu czegoś takiego, miałam w głowie wizję z plakatem, na którym jest super auto, fajne ciuchy i inne wypasione rzeczy. Teraz w ogóle o tym nie myślałam. Uwielbiam skupiać się na pozytywnych hasłach, o czym świadczy też fakt czytania przeze mnie afirmacji. Uwielbiam karmić swój umysł dobrymi myślami. Myślami o cieple, miłości, rodzinie, zdrowiu. I tak też postanowiłam zapełnić moją Mapę Marzeń.

Ale zaraz, zaraz… pewnie spytacie po co w ogóle to robić. Sama Mapa w sobie nie rzuci Wam pod nogi wszystkiego co na niej się znajdzie – to oczywiste. Nie ma w tym żadnej magii. Ja, jestem wzrokowcem. Mocno działa na mnie to, na co ciągle spoglądam. Mapa ma mnie motywować, inspirować, przypominać mi o tym co ważne. W chwilach zwątpienia nie ma nic lepszego niż przypadkowe zerknięcie na hasło, które nas motywuje i podnosi na duchu. Teraz powiem Wam, co wykorzystałam do zrobienia swojej mapy :)

Co jest nam potrzebne do stworzenia Mapy Marzeń?

  • podobrazie albo karton albo jakaś duża kartka A3 z bloku technicznego – ja kupiłam w Empiku za jakieś 25 zł płótno o wymiarach 50×60
  • klej
  • różne naklejki – ja kupiłam litery samoprzylepne, różne kwiatki, naklejki z pozytywnymi hasłami
  • czasopisma
  • nożyczki
  • nasze zdjęcie

Możecie oczywiście zaopatrzyć się jak najbardziej w farbki, kredki, pisaki – tutaj jest naprawdę duże pole do popisu. Ja jestem antytalenciem jeśli chodzi o prace kreatywne. Strasznie brzydko piszę, nie umiem rysować, malować – no dramat :D Dlatego postawiłam na naklejki i gotowe literki do przyklejenia. Jeśli chodzi o kwestię zdjęcia to ważne jest, by było to zdjęcie, które dobrze nam się kojarzy i na którym naprawdę byliśmy szczęśliwi, a nie tylko uśmiechnięci. Ja wybrałam zdjęcie, które zrobił mi Kacper kiedy był u mnie na wakacjach. Spacerowaliśmy wtedy po Bulwarach, gadaliśmy, śmialiśmy się. Była piękna pogoda, a my mieliśmy cudne nastroje. Zdjęcia, które mi wtedy zrobił, do tej pory wywołują uśmiech na mojej twarzy. A jeszcze to hasło, które znalazło się na jednym z nich… od razu wiedziałam, że to musi być to zdjęcie!

Fajnie jest tworzyć Mapę Marzeń przy muzyce, która nas pozytywnie nastraja, ale też nie wytrąca z rytmu i pozwala się skupić. Zapalmy świece, włączmy muzykę, zaparzmy sobie ulubioną herbatę, a następnie oddajmy się … tworzeniu! Połóżcie przed sobą płótno, rozłóżcie wkoło wszystkie czasopisma, naklejki itp. A następnie potraktujcie płótno, na którym tworzycie jak swój wymarzony ogród. To co w nim zasiejecie – zbierzecie. W centralnej części Mapy naklejcie swoje zdjęcie. Następnie przeglądajcie czasopisma, wycinajcie hasła, które sprawiają, że czujecie się dobrze. Wycinajcie hasła i obrazki, które odzwierciedlają to, co chcecie czuć, co chcecie osiągnąć, co jest dla was ważne. Przyklejajcie, wycinajcie, twórzcie.

Podczas robienia Mapy Marzeń, była u mnie Kasia, która robi mi od pewnego czasu zdjęcia ( np. te świąteczne). Chciałam jednak, żeby to nie było udawane, więc zaparzyłam nam herbatki, poczęstowałam pączkami i zabrałam się do tworzenia. Czytałam Kasi hasła jakie wycinałam, mówiłam dlaczego akurat to… było swojsko i na luzie. Kasia trochę pomogła mi nawet w poszukiwaniu kilku obrazków. Muszę przyznać, że trochę to wszystko trwało. Celowo nie zrobiłam Mapy na 100% będąc z Kasią, bo chciałam jeszcze w ciszy i spokoju, totalnie samotnie, przeczesać czasopisma od A do Z i znaleźć „brakujące ogniwa”. Przy Kasi spędziłam na robieniu mapy chyba z półtorej godziny, a potem sama poświęciłam na to jeszcze drugie tyle. Chciałam, żeby hasła i obrazki nie były przypadkowe, przyklejane na siłę. Szukałam tego, co od razu wpadnie mi w oko i będzie totalnie moje. Udało się. Co prawda na zdjęciach końcowych, które zobaczycie efekt nie jest finalny, ale lećcie na InstaStories – tam pokazuję Wam całość, czyli to co widzicie + kilka dodatkowych kwiatków i haseł.

Po robieniu Mapy, dokończyłyśmy z Kasią herbatkę, usiadłyśmy zjeść w spokoju pączka, a ja zrobiłam sobie swój napój mocy czyli shake Fit Coco od Natural Mojo. Potrzebowałam kilka zdjęć, bo zbliżały się urodziny NM, a Kasia zrobiła mi najpiękniejsze zdjęcia jakie mam z ich produktami  odkąd z nimi jestem czyli… już ponad 2 lata!

Na produkty Natural Mojo macie moją specjalną zniżkę 25% na cały asortyment. Kod to MAMALA25 <3 

Moja Mapa Marzeń to głównie hasła i obrazki dotyczące zdrowego stylu życia, dbania o siebie, wartości rodzinnych, ale głównie spokoju ducha. Znaleźć można też na niej hasła takie jak LUKSUS, bo lubię luksus i dążę do tego, żeby móc go częściej smakować i się nim otaczać. Dążę do tego nie zatracając swoich wartości, będąc uczciwym i dobrym człowiekiem.

Jej robienie to była mega przyjemność – chyba nie spodziewałam się, że aż taka, serioo! Czułam się jakby to wszystko co przyklejam na płótnie, już się działo. Może dlatego, że wierzę w moc przyciągania i rzeczy mega na mnie działają. Wiadomo, że takie coś nie jest dla każdego – jedni mogą to obśmiać, inni powiedzieć: i po co mi to? I mają rację! Mapa Działań jest dobrą rzeczą tylko wtedy, kiedy widzimy sens w jej robieniu.

Gotowe dzieło, możemy oprawić sobie w ramę i postawić w miejscu, w którym często będziemy na nie zerkać. U mnie póki co, Mapa Marzeń stoi na biurku i lubię zerkać na nią z łóżka tuż przed snem, albo podczas pracy ( choć ostatnio częściej pracuję przy stole w kuchni :D).

Na koniec, chciałam jeszcze ogłosić do kogo polecą upominki za aktywność pod zdjęciami na Instagramie! :)

  • zestaw kosmetyków wędruje do … @alcka89
  • zestaw La Roche Posay leci do … @anka.walky
  • a wejściówkę na wystawę Króla Maciusia w Muzeum Polin wygrywa … @kuuperek91

Gratulacje dziewczyny! Czekam na Wasze adresy na priv wraz z numerem telefonu :*

A tak na koniec, zostawiam Wam jeszcze garść zdjęć w ramach inspiracji i mam nadzieję, że i Wy spróbujecie takiej metody przyciągania do siebie tego, co dobre :) Ściskam Was ciepło!

Author

Jestem internetowym twórcą i właścicielką firmy marketingowej. Prowadzę autorskie warsztaty rozwojowo-relaksacyjne dla kobiet. Od 6 lat zajmuję się prowadzeniem strony internetowej, która całkiem niedawno zmieniła swoją nazwę. Przez ostatnie lata działałam pod nazwą MAMALA. Obecnie tworzę pod własnym imieniem i nazwiskiem. Piszę o świadomym i zdrowym życiu, o jego blaskach i cieniach. Pomagam tysiącom kobiet odnajdować równowagę i harmonię w swoim życiu.

22 komentarze

  1. Pingback: Książki, które odmieniły moje życie cz.2 - Mamala by Alicja Wegner - dla kobiet szukających szczęścia.

  2. Angelika Stramowska Łukasz Str Odpowiedz

    Ja już w kilku książkach czytałam właśnie o mapie marzeń, wszystko zaczyna się w głowie, i właśnie tej od Ciebie. I Ty chyba przekonalas mnie bardziej do jej zrobienia;))) wezmę się i w końcu ja zrobię. Już mam w głowie plan i też się pochwalę.

  3. Ja poza tematem, ale widzę że pijesz czystek do posiłku, nie wiem czy słyszałaś ale może to powodować zaburzenie wchłaniania witamin.

    • Hej Aga! Muszę o tym poczytać. Ja akurat piję tak ok. 30 min po posiłku ( podczas posiłku się tylko parzy) – ciekawe czy to za krótki odstęp. Dzięki za info!

  4. Dobrze, że nie zamówiłam mojosów bo bym dziś żałowała :D Jutro składam zamówienie, oj będzie tego sporo :D Dzieki Alutek :* A mapa super!

  5. Hej, taki pomysł na Mapę Marzeń jest ekstra! Przecież taka zwykła z czasem może działać demotywująco – bo spojrzysz sobie na nią w połowie maja i uświadomisz sobie, że do realizacji odpowiedniego celu zbliżyłaś się tak mało, ze prawie wcale. A tymczasem jak zapełnię ją dobrymi myślami, pozytywnymi anegdotami, to cały czas będzie dostarczać mi uśmiechu i woli do walki. Chyba też skorzystam z tego patentu, jest super!

    • Marta dokładnie tak może być :) Lepiej ukierunkować ją na to jak się chcemy czuć – a co nas do tego zaprowadzi? Życie samo nam pokaże <3

  6. dzień dobry. też jestem na etapie rozmyślania o mapie marzeń i chciałabym się za to zabrać! już wiele i dawno o tym słyszałam. Alu bardzo mi się podobają te dwa ozdobne jabłka kremowe i różowe, pięknie wyglądają jako ozdoba. A Ty moja droga, wyglądasz bardzo ładnie, to chyba też zasługa Mojo….? ;) i nawet pączki nie przeszkadzają ;) fajny post dzięki asia

    • Mapa Marzen to mega fajne doświadczenie, naprawdę polecam :) I dziękuję za komplement – to chyba zasługa poukładania sobie wszystkiego w głowie – ale i NM robi swoje :D :P Dzięki! :*

  7. Paulina Cendrowska Odpowiedz

    Inspirujesz! Ja w tym roku pierwszy raz zaczęłam zwyczajnie marzyć :) tez mam ochotę stworzyć taką mapę 😍

  8. Madzia Pietrzyk Odpowiedz

    Podoba mi się ten pomysł :-) chyba zabiorę się za tworzenie swojej Mapy Marzeń :) zdjęcia piękne :D

Napisz komentarz

Zapisz się na newsletter

Jeśli lubisz dostawać listy - to ten newsletter jest dla Ciebie! Zostaw swój e-mail, a ja raz na jakiś czas odezwę się do Ciebie z porcją przemyśleń, przepisów i inspiracji... może któraś z nich odmieni Twoje życie. Co Ty na to?