Doskonale pamiętam moment, w którym pierwszy raz w życiu trzymałam w rękach owsiankę kupioną na wynos i zastanawiałam się: czy naprawdę muszę to jeść?!

Miałam wtedy 21 lat i jechałam na sesję zdjęciową w roli modelki. Jako dobrze rokująca blogerka, zostałam wtedy twarzą kolekcji ubrań. Mieszkałam w nie za dużym mieście, a na śniadania jadałam wtedy najczęściej kanapki z szynką i ogórkiem.

Toteż kiedy czekałam w aucie na dziewczynę, która mnie zatrudniła, wpatrywałam się smutnym wzrokiem w widok za szybą auta, bo … kanapek ze sobą nie wzięłam. Albo może i wzięłam, ale zapewne zjadłam wszystkie w pociągu w przeciągu 15 minut odkąd rozpoczęłam podróż.

Ale po chwili do auta weszła ona i powiedziała: proszę – wręczając mi tajemnicze COŚ z jakiegoś tam starbaksa! Owsianka. Na mleku. Myślałam, że skonam. Ale z grzeczności podziękowałam i postanowiłam spróbować. Oczywiście z miną dziecka, które właśnie próbuje się nie popłakać i nie zwymiotować. Bo ja NIGDY wcześniej takich owsiankowych wymysłów nie jadłam. Przypominało mi to z wyglądu jakieś mleczne zupy z przedszkola, a tych nigdy tam nie tykałam.

No ale wzięłam kęs i… wyjadłam wszystko zachowując się tak, jakbym naprawdę odkryła totalnie nowe, światowe danie. I wiecie co? Choć wtedy owsianka totalnie mnie w sobie rozkochała, kolejne razy z nią miałam dopiero po kilku latach, kiedy to zamieszkałam na swoim, a zdrowe żywienie zaczęło być stylem życiem a nie chwilowymi zrywami. Instagram ma to do siebie, że jak człowiek codziennie widzi na nim kolorową owsianką, to chcąc czy nie chcąc, w końcu sam spróbuje ją zrobić.

I tak jak zaczęłam owsiankę robić – tak już robię ją do teraz.

A że już niebawem, bo  22 sierpnia obchodzimy … ŚWIATOWY DZIEŃ MLEKA ROŚLINNEGO – to postanowiłam podrzucić Wam z tej okazji przepis, w którym takie mleko możecie właśnie wykorzystać.

DOMOWA OWSIANKA Z OWOCAMI I CHIA

przepis na 2 duże porcje

owsianka

Składniki: 

  • 100 g płatków owsianych – my używamy zazwyczaj górskich
  • 200 ml wody
  • ok. 250 ml mleka roślinnego (my używamy ryżowego)
  • łyżka miodu
  • ew. szczypta soli (mi nie jest jakoś niezbędna)

Dodatki wedle uznania :) U nas są to zazwyczaj:

  • banan
  • chia
  • wiórki kokosowe
  • borówki

Przygotowanie: 

Płatki wsypujemy do garnka i wlewami do nich mleko i wodę + ew. szczyptę soli. Jeśli mamy czas – niech płatki poleżą w płynie ok. 30 minut. Jeśli nie mamy czasu, możemy gotować od razu. Ja jak się spieszę to tak robię i wychodzi równie smaczna:)

Gotujemy bez przykrycia i bez mieszania. Na mojej indukcji jest to gotowanie na piątce przez ok. 5 minut. Polecam przy pierwszych razach sprawdzać od czasu do czasu stan płatków i będziecie wiedzieć czy u Was jest to dłużej czy krócej, czy dolać więcej płynu czy nie.

Po tym czasie, zdejmujemy owsiankę z palnika i odstawiamy na kilka minut. Mieszamy całość z łyżką miodu.

Dekorujemy swoimi ulubionymi dodatkami.

GOTOWE :) 

owsianka

Banalne, prawda? Chociaż wiem wiem… jeszcze niedawno byłam jedną z tych osób, która jak widzi w przepisie, że coś musi wgl gotować, albo jeszcze namaczać to rezygnowała :D Okazuje się, że taką owsiankę robi się mega szybko. Jest bardzo sycąca, naprawdę prosta w przygotowaniu, zdrowa i… smaczna! Przepisy w internecie są różne, ja testowałam już różne kombinacje: na samej wodzie, na samym mleku, w różnych proporcjach. Te proporcje wyżej sprawdzają mi się najlepiej, ale dotarłam do nich metodą prób i błędów.

Skąd czerpię inspirację na zdrowe posiłki?

Testuję i eksperymentuję. Nie lubię stać przy garach i nie lubię rzeczy skomplikowanych. Tylko mnie to frustruje. Lubię rzeczy proste i szybkie. I nawet jeśli na początku wydają mi się skomplikowane, tak jak np. owsianka – to próbuję i jeśli okazuje się, że to naprawdę jest kwestia wrzucenia czegoś do garnka, to najczęściej ląduje to na mojej liście ulubionych przepisów.

Obserwuję dużo profili kulinarnych na instagramie, szukam często przepisów w sieci. Ale praktycznie ZAWSZE czyjś przepis dopasowuję pod swoje preferencje. Zatem inne przepisy są dla mnie po prostu inspiracją i Wam polecam takie samo działanie. Kiedyś bardzo się frustrowałam, że żaden przepis nie jest dla mnie idealny. Teraz szperam, podpatruję wszystkie przepisy i zainspirowana tworzę własne wariacje.

Polecam Wam z całego serca stronę Przepisy.pl , która już niejednokrotnie zainspirowała mnie w moich kulinarnych działaniach. Szczególnie polecam kategorię zdrowe obiady. Możecie sprawdzić je tutaj :)

NIE PRZESADŹCIE Z DODATKAMI! ;)

Nie byłabym sobą jakbym nie dodała, że… zdrowe jedzenie też ma kalorie! Czasem ludziom się wydają, że zdrowo można jeść w nieograniczonych ilościach. Widzę zdjęcia owsianek na instagramie, a niektóre z nich spokojnie mogą mieć po 1000 kcal. Garść orzechów, masa wiórków kokosowych, ogrom owoców. I później jest lament: jem zdrowo i nie chudnę, dlaczego? 

Także kochani – wszystko z umiarem. Owsianka z dodatkami jest pyszna, ale spokojnie można się nią nasycić dorzucając jedynie kilka kawałków owoców i posypując ją 1 łyżeczką wiórków a nie całą garścią :D

Obserwujcie swój organizm, a sami w końcu zrozumiecie ile musicie jeść, by przytyć/schudnąć bądź utrzymać wagę. Każdy organizm jest inny, ale łączy nas jedno – chudniemy tylko i wyłącznie wtedy, gdy jesteśmy na deficycie kalorycznym. Innej opcji nie ma! :)

Miłego jedzonka i przyjemnych, kulinarnych doznań.

Alicja

Author

Jestem internetowym twórcą i właścicielką firmy marketingowej. Prowadzę autorskie warsztaty rozwojowo-relaksacyjne dla kobiet. Od 6 lat zajmuję się prowadzeniem strony internetowej, która całkiem niedawno zmieniła swoją nazwę. Przez ostatnie lata działałam pod nazwą MAMALA. Obecnie tworzę pod własnym imieniem i nazwiskiem. Piszę o świadomym i zdrowym życiu, o jego blaskach i cieniach. Pomagam tysiącom kobiet odnajdować równowagę i harmonię w swoim życiu.

4 komentarze

  1. A ja jakoś nigdy nie mogłam się przekonać do owsianek :( Próbowałam już różnych – z owocami, z nasionami, nawet z czekoladą i nic, ciągle rośnie mi w ustach i nie mogę skończyć… Ale! Szukając sposobu na zdrowsze śniadania odkryłam jaglankę i to jest chyba to :D

    • Alicja Wegner Odpowiedz

      O właśnie! Miałam jaglankę kilka razy w cateringu dietetycznym i mega mi zasmakowała. Muszę spróbować zrobić sama :D

Napisz komentarz

Zapisz się na newsletter

Jeśli lubisz dostawać listy - to ten newsletter jest dla Ciebie! Zostaw swój e-mail, a ja raz na jakiś czas odezwę się do Ciebie z porcją przemyśleń, przepisów i inspiracji... może któraś z nich odmieni Twoje życie. Co Ty na to?