Jak co roku w okresie przedświątecznym, razem z Polą testujemy wyjątkowo dużo zabawek i polecamy Wam to, co najfajniejsze. W tym roku jestem jednak znacznie bardziej podekscytowana, bo Pola bawi się już zabawkami świadomie – opiekuje się lalami i misiami, a zestaw doktora służy jej do leczenia nie tylko lal, ale i nas – rodziców.

Prezent pod choinkę, to zawsze dla nas – rodziców, duże wyzwanie. Należy zadać sobie podstawowe pytanie: co nasze dziecko lubi najbardziej? Co sprawia mu największą radość? Kiedy już wiemy mniej więcej, w która stronę iść, musimy przy wyborze kierować się rozsądkiem – każdy swoją kieszeń dobrze zna, więc nie chodzi mi tutaj o finanse, a o… praktykę. Czy dziecko będzie bawić się daną zabawką, czy zabawa będzie tylko chwilowa? Czy prezent będzie łatwy w użytkowaniu, czy może będzie tylko stał i ładnie wyglądał. Każdą rzecz, którą weźmiemy pod uwagę, musimy prześwietlić i dostosować pod potrzeby i upodobania dziecka. W taki właśnie sposób, dopasowałam do Poli te rzeczy, które Wam dzisiaj pokażę.

Wzięłam pod uwagę fakt, że zabawek mamy już naprawdę wiele, a tych edukacyjnych zwłaszcza. Postanowiłam, że pójdę w kierunku dobrej zabawy i zainteresowań Polki, które najbardziej rzucają mi się w oczy. Po pierwsze: Pola kocha maskotki. Codziennie wybiera sobie inną do przedszkola, a w domu opiekuje się nimi. Po drugie: kocha skakać, biegać, ruszać się non stop! Po trzecie: uwielbia bawić się w panią doktor… po czwarte: uwielbia… budować! Po piąte… uwielbia … AUTKA! Tak, dobrze widzicie – autka! Na ich widok w markecie krzyczy : mamaaaa zobacz jakie autko! Ma już swoją kolekcję czerwonych ferrari dzięki naszemu F.

Teraz już chyba wiecie czego się spodziewać poniżej, prawda? To zaczynamy!

PRZYTULANKA MYSZ

dsc_1637

dsc_1639

dsc_1646

dsc_1692

dsc_1697

dsc_1700

dsc_1701

dsc_1702

dsc_1703

Jeśli maskotka to… tylko taka, która naprawdę chwyta za serducho i powala wyglądem! Taka jest właśnie ta nasza mysza… Pola powędrowała z nią dzisiaj do przedszkola, oznajmiając mi, że przedstawi ją wszystkim dzieciom. Nasza nowa myszka jest urocza – mięciutka, oryginalna, barwna. Idealna również dla dużo młodszych pociech, które dzięki różnym materiałom myszki, poznają świat poprzez dotyk, poznają nowe faktury i zauważają między nimi różnicę. Dla starszych dzieci takich jak Pola, taka mysz to już coś więcej – to przyjaciel do przedszkola, do spania, do udawanej herbatki. Mysz jest w fajnym prostokątnym pudełku, które łatwo zapakujecie w papier i przyozdobicie – prezent pod choinkę idealny! Mysz pochodzi z firmy TRUDI – produkują oni nie tylko maskotki myszy, ale całą masę lalek, maskotek – od małego żółwia, po wielkiego lewa.

Wszystkie produkty marki TRUDI znajdziecie tutaj, a naszą myszę o tu. Jej koszt to 64 zł, co patrząc na wykonanie ( rewelacyjne) i na wygląd jest ceną adekwatną. Czasem kiedy widzę w marketach ceny zwykłych maskotek, których wykonanie pozostawia wiele do życzenia, łapię się za głowę, serio! W łapkach myszki, przy intensywniejszym dotyku, możemy poczuć kuleczki – kolejne fajne odkrycie dla malucha!

AUTKO 

dsc_1717

dsc_1718

dsc_1720

dsc_1721

dsc_1723

Wybrałam dla Polki trzy autka, ale niestety dwóch pozostałych nie było w magazynie, a ja nie chciałam czekać dłużej z tym wpisem. I może lepiej, że jedno? Na pewno będziemy sukcesywnie dokupować kolejne – nie ma co do tego żadnych ale! Autko, które wybraliśmy to Klasyczny Volkswagen Microbus – jego koszt to zaledwie 25 zł! Jest bardzo fajnie wykonany – ma otwierane drzwi z jednej strony i bagażnik. Bardzo fajnie się nim jeździ i … jedyne czego mu brak to kompanów! Ferrari poszły obecnie w odstawkę – Volkswagen jednak to klasa sama w sobie – nawet dla dziecka. I naprawdę to niesamowite, jak taka mała, tania rzecz potrafi zająć dziecko i je uszczęśliwić!

Autko pochodzi od producenta GOKI – baaardzo lubimy tą firmę i mamy z niej bardzo dużo rzeczy. Daleko nie trzeba szukać – chociażby nasza mała kuchnia. Wszystkie produkty GOKI znajdziecie tutaj. A nasze autko, o którym mowa – o tutaj.

KROWA DO SKAKANIA

dsc_1648

dsc_1654

dsc_1657

dsc_1659

dsc_1667

dsc_1672

dsc_1675

dsc_1680

dsc_1681

dsc_1684

Wiedziałam, że ta krowa będzie strzałem w dziesiątkę. Co prawda dnia pierwszego, Pola stwierdziła, że krowy się… boi. Ale na drugi dzień, skakała na niej już tak intensywnie, że cały dom aż huczał! Na pomysł takiego prezentu wpadłam już dawno, kiedy to Pola chodziła ze mną do kawiarenki dla mam i dzieci, i szalała tam właśnie na takich dmuchanych stworzeniach. Początkowo mieliśmy kupić słonika, ale w porę stwierdziłam, że trzymanie za wielkie uszy i skakanie jednocześnie, raczej będzie trudne. Tutaj złapać jest łatwiej, a i dzięki temu łatwiej nie spaść – choć mam wrażenie, że to w spadaniu jest największa frajda – zwłaszcza, że jest ono celowe. Polę odwiedził w zeszłym tygodniu, pięcioletni kolega – on również skakał jak szalony. Na zdjęciu krowa nie jest nawet dopompowana do końca, bo nie mogliśmy znaleźć odpowiedniej końcówki do naszej pompki. Pola jednak twierdzi, że jest OKEJ! ;)

Na takiej krówce mogą skakać dzieci do… 40 kg. Wychodzi na to, że przy dobrych wiatrach to i drobny dorosły poskacze. Cena: 113 zł. Firma to uwielbiana przeze mnie GOLLNEST & KIESEL KG. Skupia ona właśnie takie marki jak wyżej wspomniane GOKI. Wszystkie produkty tej firmy zobaczycie tutaj , a jeśli interesuje Was krowa – to znajdziecie ją tu.

ZESTAW MAŁEGO LEKARZA

dsc_1725

dsc_1728

dsc_1733

dsc_1735

dsc_1736

dsc_1746

dsc_1750

dsc_1752

dsc_1760

dsc_1765-2

dsc_1768

Pola dostała kilka miesięcy temu od swojej babci kilka lekarskich akcesoriów, ale tych najtańszych, plastikowych, których wykonanie pozostawiało wiele do życzenia. Pola ciągle nas badała, stukała w kolana młotkiem, osłuchiwała  brzuszki. Pomyślałam wtedy, że fajnie byłoby mieć dla niej cały zestaw lekarza, w jakiejś fajnej walizce, czy pudełku. No i znalazłam – idealny! Po zamówieniu nie pamiętałam nawet, czy akcesoria są plastikowe czy drewniane – ja uwielbiam i to i to! Ale jeśli już ma być plastik, to niech on będzie dobrze zrobiony, a nie wiecie… kicz za 5 zł. Po otwarciu okazało się, że jednak jest to drewno. Pola w moment znalazła sobie pacjenta – mysz! W zestawie małego lekarza znajdziemy: stetoskop, termometr, receptę, strzykawkę, dwa młoteczki, szpatułkę do gardła, żel i maść. Wszystko znajduje się w piękne, pomarańczowej walizce, z którą dziecko na prawdę czuje się jak prawdziwy lekarz! Pola co rusz do nas podchodzi i mówi, że przyszła nas zbadać i zobaczyć czy jesteśmy chorzy czy zdrowi. To chyba najfajniejszy prezent jaki ostatnio dostała, bo wpasowuje się on w 100 % w jej obecne zainteresowania. I chyba o to chodzi, prawda?!

Koszt zestawu to 121 zł. Mało czy dużo? Nie mi to oceniać. Nie jest to kwota, którą sobie wydajemy ot tak, przynajmniej nie dla mnie, ale jest to cena na pewno adekwatna do produktu. Walizka pochodzi z firmy SEVI. W asortymencie tego producenta znajdziecie nie tylko takie zestawy, ale też mebelki, tablice do rysowania, chodziki, instrumenty i wiele, wiele innych super rzeczy, które zobaczycie tutaj. A zestaw małego lekarza możecie obejrzeć, czy kupić bezpośrednio tutaj.

No i na koniec rzecz, którą Pola dostała zaledwie wczoraj…

DOMEK

dsc_1772

dsc_1773

dsc_1775

dsc_1776

dsc_1779

dsc_1795

dsc_1797

dsc_1799

dsc_1802

dsc_1804

dsc_1805

dsc_1806

dsc_1807

dsc_1809

dsc_1813

Jego składaniem zajęła się cała rodzina! Tutaj też produkt marki SEVI. Domek jest z miękkich, gąbczastych elementów, które co WAŻNE! Są nietoksyczne, przyjazne dla środowiska i nadają się co recyklingu! Nasz zestaw zawiera 108 elementów i bardzo łatwo się go składa. Mieliśmy dużą frajdę przy „wyciskaniu” odpowiednich fragmentów gąbki i wciskaniu tych prawidłowych.

Zestaw jest myślę, bardzo fajny cenowo – 85 zł. Sugerowany wiek pociech to 3+ i tutaj rzeczywiście nie ma co się z tym sprzeczać. Zabawka jest dla dzieci, które zrozumieją, że domku nie rozwala się ciągle i nie układa od nowa. Służy nam on jako domek dekoracyjny, którym się zajmujemy, jak to tłumaczyłam Polce: podlewając kwiatki, jeżdżąc taczką, spacerując po balkonie i po ogródku. Mamy chłopców niech się nie poddają! Specjalnie dla Was wyszukałam męską wersję: WESOŁY ROLNIK NA FARMIE z 52 elementów. Z kolei nasz uroczy domek znajdziecie tutaj. Dla ułatwienia podlinkuję Wam tutaj również kategorię, w której znajdziecie więcej rzeczy do układania: PUZZLE I UKŁADANKI.

To już koniec póki co, moi drodzy.

Mam nadzieję, że sporo z Was właśnie znalazło idealny pomysł na prezent pod choinkę – niekoniecznie dla Waszych pociech, ale dla pociech Wam po prostu bliskich. Wybraliśmy rzeczy, które są naprawdę fajne i nie są rzucane w kąt po minucie, bynajmniej nie przez Polę. Myślę, że ceny są naprawdę fajne.

Wszystkie powyższe produkty pochodzą ze strony HOPLIK. Dzięki temu sklepikowi, możemy właśnie wszyscy czytać ten wpis i podłapać super fajne inspiracje. Na stronie Hoplika znajdziecie masę, ale to naprawdę masę innych zabawek, dla dzieci w każdym wieku. Znajdziecie właściwie nie tylko zabawki, ale i książki, wyprawkę dla maluchów, meble do pokoju czy ubranka. Na prawdę warto trochę pobuszować, bo to co pokazałam ja to zaledwie kropla w morzu.

Pewnie niektórzy z Was zastanawiają się też, jaki prezent pod choinkę dostanie Pola… Na razie zdradzić tego nie mogę, ale Ci którzy obserwują mnie na instastory, zapewne widzieli już w przedpokoju ogromny karton od KidKraft – na pewno pokażemy Wam to cudo, ale dopiero po świętach. Zatem… do usłyszenia! I dajcie znać jaki prezent pod choinkę Wy sobie upatrzyliście.

Author

Jestem internetowym twórcą i właścicielką firmy marketingowej. Prowadzę autorskie warsztaty rozwojowo-relaksacyjne dla kobiet. Od 6 lat zajmuję się prowadzeniem strony internetowej, która całkiem niedawno zmieniła swoją nazwę. Przez ostatnie lata działałam pod nazwą MAMALA. Obecnie tworzę pod własnym imieniem i nazwiskiem. Piszę o świadomym i zdrowym życiu, o jego blaskach i cieniach. Pomagam tysiącom kobiet odnajdować równowagę i harmonię w swoim życiu.

12 komentarzy

  1. Małgorzata Stryjecka Odpowiedz

    Bardzo odważne prezenty, teraz gdy pełno świecach, ekstrawagancjyjnych zabawek mamy tu propozycje prosta i jakże urocza. Domek skradł moje serce, <3
    Córki dostały pod mikołaja lego a pod choinkę chce takie lale z krainy lodu z materiału

  2. Marta Borycka Odpowiedz

    Domek jest extra,chociaż mógłby być trochę tańszy.Skoczka polecam,u nas dosyć długo służył,teraz jest u innej małej księżniczki .U nas zamówiona Barbie :)

  3. Basia Potocka Odpowiedz

    Mój maluch jest teraz na etapie garnków, patelni, drewnianych łyżek i chyba mu sprawię taki zestaw :) ostatnio mu kupiłam zabawkową miotełkę i szufelkę (bo zawsze przy sprzątaniu bardzo skutecznie mi POMAGAŁ) więc sprawiłam mu tym wielką radość, bo teraz ma swój sprzęt i nie musi zabierać mamie ;)
    Grunt to właśnie wyłapanie na czym nasze dziecko ma teraz bzika ;)

  4. Świetne te Wasze propozycje!! Zakochałam się w tym domku i myślę czy byłby ok dla mojej niespełna 5 latki. Krówka must have do wymeczenia dziecka :)

Napisz komentarz

Zapisz się na newsletter

Jeśli lubisz dostawać listy - to ten newsletter jest dla Ciebie! Zostaw swój e-mail, a ja raz na jakiś czas odezwę się do Ciebie z porcją przemyśleń, przepisów i inspiracji... może któraś z nich odmieni Twoje życie. Co Ty na to?