Dzisiaj coś co kobietki lubią najbardziej: self care czyli prosto mówiąc: troska o samego siebie, o swoje zdrowie, o swoje samopoczucie.

Dla mnie priorytet, bo tylko wtedy kiedy sama siebie otoczę miłością i troską – będę mogła otoczyć tym też innych ludzi. Bycie matką polką cierpiętnicą, kobietą myślącą o wszystkich tylko nie o sobie, to nie jest żaden powód do dumy – to coś, z czym powinniśmy walczyć i ten mit stanowczo obalać. 

Oczywiście jestem mamą i wiem, że mając dzieci, czasem nasze potrzeby schodzą na dalszy plan. Nie kupię sobie, kupię dziecku. Nie zrobię czegoś tam dla siebie, ale zrobię coś z dzieckiem. I to jest ok, o ile nie zaczyna być przykrą, codzienną normą, w której stopniowo zapominamy o sobie, własnej tożsamości i o tym co jest dobre DLA NAS SAMYCH.

W tym roku moje postanowienia przyjęły formę mnóstwa małych celów i zadań na już, na bliższy czas. Mam też dwa większe, które bardziej niż celami do osiągnięcia są procesami, przez które chcę przejść, ale o tym powiem Wam w odpowiednim momencie!

Na początku stycznia otworzyłam jeden ze swoich notesów, a w nim wypisałam swoje ogólne postanowienia w kategoriach: ciało, ekologia, macierzyństwo, rozwój/pasje, finanse, biznes, życie towarzyskie, codzienna rutyna, podróże, dom.

W każdej kategorii znajdują się dość ogólne hasła, choć zdarzają się też i jakieś drobne cele do odhaczenia. Bardziej skupiłam się na długofalowych, codziennych działaniach, dzięki którym będę czuć się spełniona, spokojna, zadbana.

Do tego, na początku każdego miesiąca zapisuję sobie cele/zadania na ten właśnie miesiąc, żeby wiedzieć na czym się skupić. Sporo z tych rzeczy to rzeczy, które ciągle były odkładane: na później. Nie chcę już czekać z niczym na później. Bo po co?

Dziś chciałabym się z Wami podzielić tymi postanowieniami w zakresie SELF CARE. Jest to bardziej moja rutyna, niż coś co muszę w sobie szczególnie wypracować. Ale są to rzeczy, o których na blogu jeszcze nie wspominałam, zatem… do dzieła!

REGULARNE BADANIA – no bo jak tu „system” zawiedzie, to już cała reszta podpunktów będzie ch*** warta :P Choruję na hashimoto i niedoczynność tarczycy, więc co jakiś czas obowiązkowo podstawowa morfologia + tarczyca + sprawdzenie poziomu witamin.

UPORZĄDKOWANA PRZESTRZEŃ – będę tutaj trwać wytrwale przy swojej teorii, że porządek wokół nas, to również porządek w naszej głowie. Sama jestem z natury bałaganiarą, ale w ostatnich latach doznałam metamorfozy i z racji, że większość czasu pracuję w domu – muszę mieć w nim czysto. W moim przypadku zahaczało to jednak już o pedantyzm, więc znalazłam złoty środek. Nie drażnią mnie już aż tak pojedyncze rzeczy nie na swoim miejscu, ale ogólnie przestrzeń musi być czysta, no po prostu.

PICIE YERBY – zaczęłam ją pić dopiero w święta u mojej siostry i choć dopiero w temacie raczkuję, to już zauważam jak pięknie wpływa ona na jasność naszego umysłu i na naszą energię oraz koncentrację. Więcej jednak napiszę dopiero jak już będę mieć w tym dłuższy staż.

PROWADZENIE KALENDARZA 2020 – tego od Naturalnej Bogini, który pomaga nam żyć w zgodzie z naturą, naturalnym cyklem, wchodami i zachodami słońca, pełniami księżyca. Opowiadałam Wam już o nim na stories oraz we wpisie ze świątecznymi prezentami. Codziennie sprawdzam w kalendarzu jaką mamy fazę księżyca, notuję też na jakim etapie cyklu menstruacyjnego właśnie jestem. To pozwala mi lepiej rozumieć swoje emocje, potrzeby, ale też lepiej dopasować czynności, które sobie na dany dzień zaplanowałam. Wkręciłam się w ten temat niesamowicie i muszę Wam powiedzieć, że życie zgodnie z naturalnym rytmem jest dla kobiety niesamowitym, duchowym przebudzeniem.

PORANNA I WIECZORNA PIELĘGNACJA – nie będę Wam ściemniać. Nie zawsze to wygląda jak #homespa, czasem to po prostu wklepanie kremu w twarz i rozpoczęcie kolejnego dnia pełnego obowiązków. Ale mam taką regułę, że jeśli nie rano, to wieczorem – i na odwrót. Otóż każdego dnia, muszę i chcę poświęcać swojemu ciału i twarzy więcej niż 5 minut. Dokładnie je wymasować, oczyścić, nasmarować.

Pokazywałam Wam niedawno francuskie kosmetyki Corine De Farm, które testowałam w grudniu. Obecnie to one zajmują większość miejsca w mojej szafce, odkąd zdecydowałam się na to, że zostawiam w niej tylko kilka sprawdzonych i zaufanych perełek od 3/4 najbardziej lubianych przeze mnie marek kosmetycznych. Produkty Bio Organic Skin Care można obecnie dostać w sieci sklepów Rossmann. Jest też świetna seria Baby Bio.

Pielęgnację wieczorną dzielę na 3 etapy (poranna ma dwa, bez demakijażu):

  1. DEMAKIJAŻ – używam do niego pianki micelarnej Relax – zawiera ona ekstrakt z kwiatu dzikiego bratka, pięknie pachnie! Spryskuję też twarz wodą różaną.
  2. OCZYSZCZANIE – do tego mam dwa płyny micelarne – Detox z ekstraktem z organicznych liści werbeny i Pure z ekstraktem z organicznego aloesu.
  3. NAWILŻANIE – na przemian stosuję 3 produkty: nawilżający krem detox, który zawiera antyoksydacyjne ekstrakty z liści werbeny i kwiatów brzoskwini. Stosuję głównie na wieczór. Rano najczęściej używam odżywczego kremu Relax, który zawiera ekstrakt z kwiatu Dzikiego Bratka. Twarz spryskuję mgiełką do twarzy anti-pollution detox – zawiera ona ekstrakt w organicznych liści werbeny, ale nie można jej stosować na podrażnioną skórę!

To taka podstawowa pielęgnacja. Raz w tygodniu staram się pamiętać też o peelingu i jakiejś masce. Na co dzień raczej się nie maluję. Odkąd byłam na laserze frakcyjnym, większą uwagę przywiązuję do stanu mojej cery, która obecnie jest dla mnie w naprawdę dobrej kondycji.

MEDYTACJA – jak już zapewne wiecie, ta czynność stała się moją codziennością. Medytuję rano i wieczorem, dzień w dzień. Dzięki temu mam otwarty umysł, jestem spokojna i naprawdę ciężko mnie czymś rozdrażnić. Jestem pozytywnie nastawiona do świata i do ludzi i to jak wszystko postrzegam jest dla mnie niesamowitym darem. Jeśli wciąż nie wiecie z czym to się je, zapraszam do lektury mojego wpisu: Jak zacząć medytować? – znajdziecie w nim również wyzwanie, do którego możecie dołączyć w każdej chwili. Obiecuję – to odmieni Wasze życie!

Ja zamierzam w tym roku jeszcze bardziej wejść w temat medytacji i myślę, że sami się nie spodziewacie co takiego planuję!

POSIŁKI WG AJURWEDY – moje życie toczy się pod wieloma względami tak, jak zaleca Ajurweda czyli najstarszy na świecie system medyczny, powstały w Indiach. To dzięki ajurwedzie, zmieniłam znacznie swój styl życia i odkryłam w sobie nowe pokłady zdrowia i energia. Raczej wyznaję zasadę: wszystko jest dla ludzi – ale jednak nie mogę tak do końca odżywiać się jak w pełni zdrowy człowiek i nie mogę też sobie pewnych kwestii olewać, bo mój organizm zaczyna wtedy szaleć. Ajurweda to nie są sztywne zalecenia i zasady – ajurweda bardziej skupia się na tym by zrozumieć powiązania pomiędzy umysłem, ciałem, duszą, zmysłami. W dużej mierze skupia się na zrównoważonym, otwartym umyśle.

W tym roku, chciałabym jednak bardziej wejść w świat Ajurwedy i w świat ajuwerdyjskich posiłków – i chcę zobaczyć jak to na mnie działa, jak działa na moje Hashimoto. Jestem bardzo ciekawa tej przygody i czuję, że idę w dobrym kierunku <3

W temacie #selfcare mogłabym wymieniać i wymieniać. Bo to także temat ekologii, życia w zgodzie z naturą, bycia jak najbliżej niej. To także dobre relacje z ludźmi, miłość do samej siebie, higiena ciała i umysłu. To otwarte spojrzenie na świat i ludzi. To zdrowe żywienie, ruch, świeże powietrze. W tym roku kontynuuję swoją przygodę z bieganiem i szczerze mówiąc… jestem ciekawa gdzie dobiegnę :P Bieganie zmieniło znacznie moje życie i ukształtowało moją osobowość. I choć wciąż mam krótki staż w tej dyscyplinie, to jestem już jej oddana całym sercem.

SELF CARE. To nie tylko maseczki i przeciwdziałanie cellulitowi. To równowaga ciała, duszy i umysłu. To dbanie o siebie, na każdej możliwej płaszczyźnie. Dajmy sobie zatem miłość, czułość, troskę i opiekę. SAMI. W przeciwnym razie, nie będziemy w stanie 100% i bezwarunkowo dawać dobrej energii innym.

Jakie zatem będzie Twoje postanowienie w tej dziedzinie? Co w tym roku chcesz sobie dać? O co zadbać? Wierzę, że wkrótce znajdziesz prawidłową odpowiedź.

Wszystkiego dobrego!

Author

Jestem internetowym twórcą i właścicielką firmy marketingowej. Prowadzę autorskie warsztaty rozwojowo-relaksacyjne dla kobiet. Od 6 lat zajmuję się prowadzeniem strony internetowej, która całkiem niedawno zmieniła swoją nazwę. Przez ostatnie lata działałam pod nazwą MAMALA. Obecnie tworzę pod własnym imieniem i nazwiskiem. Piszę o świadomym i zdrowym życiu, o jego blaskach i cieniach. Pomagam tysiącom kobiet odnajdować równowagę i harmonię w swoim życiu.

33 komentarze

  1. Sylwia Staśkowiak Odpowiedz

    Fajnie się czytało ten wpis. Czuję, ze i ja bardziej powinnam zrobić sobie taki selfcare dla siebie, dla ciała i duszy. Zawsze inne sprawy były priorytetem, ale chyba potrzebuje trochę rownowagi w tym wszystkim 💋 myślę, że ten wpis troszkę mnie to tego zmotywuje 🥰

  2. Świetne postanowienia dla zdrowia, ciała i umysłu, by uzyskać równowagę i harmonię w życiu, a to jeden z najważniejszych celów moim zdaniem, by być szczęśliwym. :)

  3. W tym roku mam zamiar wyluzować. Należę do tych osób, które dużo się stresują i martwią, zamiast podejść do życia na spokojnie i z większym humorem, a nie wiecznym wewnętrznym spięciem. Dlatego postanowiłam, że rok 2020 to będzie rok opiekowania się sobą. Ja też mam zamiar spróbować medytacji. :)
    Od lat na mojej półce leży książka „Medytacja, dzień po dniu, 25 lekcji uważnego życia” Christophe Andre, którą kiedyś kupiłam. skuszona faktem, że napisał ją specjalista w dziedzinie, psychiatra, znający się na leczeniu duszy, a także oczarowana tym, że książka uzupełniona jest reprodukcjami arcydzieł malarstwa, które łączą się z treścią. Przeczytałam ją i zrobiła na mnie ogromne wrażenie, ale z żalem przyznam, że nie zaczęłam wtedy medytować. Teraz jednak myślę, że jest odpowiedni czas na podejście drugie, dlatego mam zamiar wykorzystać dołączoną do książki płytę z medytacjami i spróbować raz jeszcze. :) Swoją drogą – książkę Ci serdecznie polecam! :)
    Druga rzecz, to bieganie. Postanowiłam, że poza medytacjami, zajmę się również bieganiem, by dostarczyć ciału endorfin i zadbać o kondycje. Kiedy biegnę, czuję że żyję, opuszczają mnie myśli o wszystkich kłopotach dnia codziennego, dla mnie to sposób na odcięcie się od problemów, ale też złapanie odpowiedniego dystansu do nich.
    Ostatnim postanowieniem jest zadbanie o… swoją twarz :D Zdecydowałam, że od nowego roku codziennie będę wykonywać masaż twarzy, rano i wieczorem i jak na razie trzymam się tego postanowienia. Po 3 tygodniach już widzę różnicę – wyglądam na zdecydowanie mniej zmęczoną, skóra jest bardziej napięta, a ja sama po masażu szalenie zrelaksowana. Także same plusy :)
    Pozdrawiam!

  4. Ja w tym roku chce zadbać o siebie stawiam na
    Zdrowie.Bardzo ciekawy post.Pozdrawiam.
    Fb.Patrycja Zarębska

  5. Bardzo ciekawy post
    Super sie go czyta
    Wiele cennych wskazowek i inspiracji
    Brawo Ty

  6. Aleksandra Przybylska Odpowiedz

    ♥️ miło się czyta to wszystko, nie mam dzieci i mało wpisane w kalendarz. Ale napewno mam to by czuć się szczesliwa, zdrowa i nie płakać:)
    Pozdrawiam

  7. Joanna Krolikowska Odpowiedz

    Dopiero zaczynam Cie obserwowac za sprawa mojej kolezanki. Medytacja to odwieczny moj problem na znalezienie na nia czasu, tak jak mowisz zamiast myslec ze nie mam czasu, ze to trudne musze w kocu poprostu to zrobic, zaczac dzialac. I ta yerba, slysze o niej juz nie pierwszy raz, musze w koncu sprobowac. Zaciekawilas mnie z tym kalendarzem naturalnej boginii. Postanowilam cos zrobic dla siebie w tym roku. Sciskam Cie mocno😘

  8. Świetny a przede wszystkim ciekawy post, który motywuje mnie do zadbania o siebie. Przepiękne fotografie po których robi się ciepło na sercu ❤️
    W tym roku postanowiłam, że czas zacząć myśleć również o sobie i dążyć do swoich celów. Postawiłam na aktywny tryb życia, zdrowe odżywianie dające ogrom zdrowia i dobre samopoczucie. Mam dużo wsparcia od najbliższych którzy zawsze podtrzymują mnie na duchu i to jest wspaniałe.
    Tobie również bardzo dziękuję za motywację do działania a nie stania w miejscu ❤️

  9. Aleksandra Matulewicz Odpowiedz

    Kochana widzę że inspirujesz się cały czas Agnieszką Maciąg 🥰 ja w tym roku postanowiłam że w końcu dojdę na jogę o której myślę już parę lat 😅
    Też mam niedoczynność i Hashimoto wiec znam ten ból. Mi pomaga jak nie jem nabiału i biorę wysokie dawki witaminy D3 (10tys) i K2 (250).
    Oczywiście przydałyby się jakieś ćwiczenia i dieta ale o to właśnie będę walczyc w tym roku ;) mi

  10. Monika Leśniewska Odpowiedz

    Hejjj. Jak zwykle świetny post czyta się z zaciekawieniem , cudowne fotografie i piękna Ty . Motywujesz, wiec nie zostaje nic innego jak wziąć przykład ❤️ Dziękuje kochana za twoje posty, które zawsze w jakiś sposób podpowiadają mi co zmienić, co mogę polepszyć i ze należy przeć do przodu i się nie poddawać 💪

  11. Bernadeta Pawłowska Odpowiedz

    W tym roku postanowiłam też o siebie zadbać.Na razie codziennie zaliczam spacerki i czuję się trochę lepiej.Masz w sobie tyle energii ,ze aż zazdroszczę.Muszę częściej czytać Twoje wpisy i może mnie zmotywujesz do działania.

  12. Widzę ile radość daje ci życie w zgodzie ze sama sobą.Coraz więcej czerpię z Twoich wpisów. Zawsze staram się znaleźć coś dla siebie.Coraz częściej staram się choć chwilę wyciągu dnia skupić na samej sobie.Te wszystkie zmiany są dzięki Tobie.Bardzo motywujesz,inspirujesz i zarażasz taka dobrą energią. ❤❤❤❤❤❤❤

  13. Malwina Lyczyńska Odpowiedz

    Ja również staram się i w tym roku troszkę zwolnić i zadbać o siebie…przymierzam się do picia Yerby,zobaczymy co z tego wyjdzie…

  14. Małgorzata Korniluk Odpowiedz

    Cała prawda, o tym, ze zdrowy egoizm jest jak najbardziej wskazany dla każdego z nas, i że to odbija się nie tylko korzyścią dla nas, ale i naszego otoczenia. Ja też postanowiłam sobie kilka nowych rzeczy w tym roku.. przede wszystkim postanowiłam zadbać o własną sferę duchową, wyciszenie, relaksacja, medytacja, bardzo ważne kiedy choruje się przewlekle i tak bardzo psycha ważna jest by uzyskać remisję i jakieś w miarę normalne funkcjonowanie. Zluzować trochę swój perfekcjonizm czy wręcz pedantyzm, pewne rzeczy nie muszą być przecież zrobione na tip top :) świat się nie zawali, a poświęcić ten czas dla siebie i tylko siebie :) szczęśliwsza ja, to szczęśliwsze otoczenie :)
    Pozdrawiam i życzę powodzenia

  15. Elżbieta Purol Odpowiedz

    Bardzo świetny pomysł! Też muszę zastanowić się nad swoim SELF CARE i małymi kroczkami wdrożyć go w życie. Zaintrygiwala mnie tą ajerwudą, muszę poczytać, poznać i może też wdrożyć u siebie. TRZYMAM KCIUKI za Ciebie, siebie i wszystkich którzy próbują zmienić swoje życie. ❤️

  16. Magdalena Faltyn Odpowiedz

    Super . Ja w tym roku tez postawiłam na siebie. Znajduje codziennie czas na relaks i chwilę tylko dla siebie i nawet mi się to udaje . A na 40 urodziny obiecałam sobie zrobić prezent w postaci wszystkich badań kontrolnych.

  17. Justyna Ptasińska Odpowiedz

    Bardzo inspirujący wpis. Myślę że do takich przemyśleń trzeba dojrzeć. Kiedy już człowiek poczuje że naprawde chce coś zmienić w swoim życiu, wtedy realizacja tych zamierzeń jest samą przyjemnością.

  18. Super założenia i postanowienia na 2020.Czytajac ten wpis aż mobilizuje mnie do poszerzenia moich postanowień. Altywnosc – tak, odpowiednia pielęgnacja – tak, dieta-tak. Ale dalsze Twoje postanowienia zaintrygoealy mnie, więc czytam dalej i wgłębiam tematykę.

  19. Marta Dembińska Odpowiedz

    Zdjęcia przepiękne 😍😍
    I cele też. Ja na razie skupiam się na donoszeniu ciąży i porodzie w styczniu 😊

  20. Kinga Perłowska Odpowiedz

    Jak narazie to chciałabym wierzyć że zrobię coś dla siebie na 100 % :) Od początku roku staram się dbać o siebie ale na dniach zostanę ponownie mamą więc będę chciała choć kilka minut zagospodarować tylko dla siebie. Wierzę, że się uda :)

  21. Agnieszka Wirkijowska Odpowiedz

    Moje postanowienia związane z #selfcare to wczesne wstawanie i nie zaglądanie pierwsze co w telefon oraz chciałabym codziennie poćwiczyć chociaż z 30 minut. Najbardziej chciałabym nauczyć się tańca np bachaty ;) ale nie wiem czy mi się uda.

  22. Szafa Zapachów Odpowiedz

    Takie postanowienia pozwalają znacznie uporządkować życie i zwrócić uwagę na to co jest dla nas priorytetem :)

  23. Paula Waloszczyk Odpowiedz

    Też ostatnio staram się zgłębiać tajniki Ajurwedy.Niestety nie zawsze jest czas na dokładną wieczorną pielęgnacje.Uważam jednak że powinniśmy traktować swoje ciało jak świątynie w której znajdujemy codzień ukojenie.🙏🏻💆🏻‍♀️

  24. Sandra Kwiecińska Odpowiedz

    Kochana dzięki tobie zmieniłam swój tryb życia, rano wstaje wcześniej mam czas na to aby zadbać o swoje ciało, a wieczorem przed snem zawsze się wyciszam, a twoje porady zawsze biorę do serca, staram się je spełniać, tak jak #30dnibezslodyczy oczywiście nie udało mi się wytrzymać 30 dni ale był progres bo gdy od kilku dni nie jadłam słodyczy, zupełnie inaczej się czułam. Teraz to muszę zacząć pić Yerbe to może i ja będę miała takie same odczucia jak ty 😊

  25. Paulina Morgaś Odpowiedz

    Och.. Coś dla siebie. Przy 3 dzieci to trudne ale ale przecież jestem równie ważna jak moi chłopcy. Po 1 przynajmniej 15 minut dziennie tylko dla siebie nie wiem cokolwiek chociażby miało by to być kontemplowanie na sedesie 😂😂😂 ale w samotności. Po drugie jak już będę mogła to chce zacząć biegać znowu dobrze mi to robiło na głowę i dobrze się czułam po bieganiu. Ale jeszcze miesiąc 😁😁 po trzecie chce zaczac lepiej myśleć zdrowiej i w ogóle. To takie moje główne cele co z tego wyjdzie i co wyjdzie pomiędzy zobaczymy. Te 3 punkty to moje minimum a będę starała się jeszcze coś dołożyć.

  26. Wioleta Urbańska Odpowiedz

    Też zmagam się z chorobą hashimoto oraz z niedoczynnościa tarczycy. Dzięki Tobie przestałam się nad sobą użalać i zaczęłam dbać o siebie, dzięki temu jest mnie mniej o 15 kg. Pora zadbać o swoją twarz i ciało ☺️ muszę w końcu wieczorem znaleźć te 5 minut ☺️

  27. Agata Biernacka Odpowiedz

    Jak narazie to chciałabym wierzyc że zrobię coś dla siebie na 100. A ile z tego wyjdzie to zobaczymy heh. Podziwiam cię za tyle planów, marzeń i realizacji tego wszystkiego :) I jestem ciekawa opinii o tej herbacie :)

  28. Diana Oleksy-Ziaja Odpowiedz

    Najtrudniej jest wbić się w systematykę. Później idzie już to bez zastanowienia, chociaż my mamuśki najczęściej po prostu wieczorem padamy i nie myślimy zanadto o sobie … Dajesz małego kopa żeby coś zmienić😊

  29. Jagoda Książkiewicz Odpowiedz

    Piękne są te zdjęcia! Wiesz co może i czas na mnie, jakoś nigdy nie poświęciłam swojej twarzy więcej czasu, oczyscilam, umyłam i krem i to wszystko. To może być dobry nawyk, twarz nie będzie zmęczona. Więcej czasu dla swojego ciała w tym roku! Nie tylko na swoim umyśle się skupić, ale na zdrowej skórze! Dzięki ❤

  30. Patrycja Fojcik Odpowiedz

    Bardzo motywujący wpis 🍀🙏🏻 Zreszta co bym nie czytała u Ciebie to zawsze mnie inspiruje ❤️ Dobrego dnia 🍀🙏🏻

  31. Piękny wpis… mocno mnie zainspirowałaś! Czekam na post o yerbie, bo miałam już do niej jedno podejście, ale chciałabym spróbować znowu :)

Napisz komentarz

Zapisz się na newsletter

Jeśli lubisz dostawać listy - to ten newsletter jest dla Ciebie! Zostaw swój e-mail, a ja raz na jakiś czas odezwę się do Ciebie z porcją przemyśleń, przepisów i inspiracji... może któraś z nich odmieni Twoje życie. Co Ty na to?