Są takie firmy, które pojawiają się nie wiadomo skąd i fascynują. Są też takie, które są na światowym rynku od kilkudziesięciu lat i cieszą się wciąż rosnącą popularnością. Jedną z takich firm jest Tommee Tippee. Poznałam ją jeszcze za czasów gimnazjalnych kiedy to moja siostra zaszła w pierwszą ciążę. Napis ten przewijał się na butelkach, które kupowała. Te same produkty wybierała też przy drugim dziecku, zatem doskonale wiedziałam co znajdzie się w mojej wyprawce kiedy na teście ciążowym zobaczyłam dwie kreski.

Tommee Tippee słynie głównie z butelek dla niemowląt. Ale na nich asortyment tej firmy się nie kończy. Smoczki, laktatory, nianie, sztućce. Wszystko to wysokiej jakości i oprawione prostym, klasycznym designem. Czyli to co cenię sobie najbardziej. Wysoka jakość w pięknym wydaniu. Wymienione poniżej produkty są zakupem w stu procentach idealnym i polecanym przeze mnie Wam – mamom. Zarówno tym, których pociechy są już na świecie oraz tym, które dzieci się dopiero spodziewają.

BUTELKI:

* Easi-Vent (mała i duża) – kształt smoczka imitujący pierś pozwala maluchowi na dokładne ssanie i prawidłowe objęcie ustami. Małej butelki używamy głównie do soków i wody. Jest poręczna i łatwo trzyma się ją maluchowi. Butelki nie zawierają bisfenolu A (BPA)

* Antykolkowa Anti-Colic plus :butelki o pojemności 150 ml pakowane po 1 lub 2 sztuki; butelki o pojemności 260 ml pakowane po 2 sztuki. Butelki te zapewniają optymalne odpowietrzenie w czasie karmienia. W jej środku znajduję się pionowa rurka odpowietrzająca, która dzięki zaworkowi antykolkowemu minimalizuje połykanie przez dziecka powietrza. Rurka pełni też funkcję czujnika ciepła. Jeśli jest koloru niebieskiego – mleko ma odpowiednią temperaturę do spożycia ; jeśli różowego – temperatura jest za wysoka.

DSC_4465

DSC_4467

DSC_4468

DSC_4469
DSC_4474

DSC_4475

DSC_4478

Idealnym dodatkiem do butelek jest termoopakowanie na butelkę, które towarzyszy nam od początku naszej przygody z karmieniem.

SMOCZKI: 

Mimo, że towarzyszą nam tylko w kryzysowych sytuacjach, to właśnie ze względu na to, że te sytuacje występują – są nam niezbędne.

*Fun Style  – smoczki ortodontyczne z zabawnymi wzorami, które przyciągają uwagę i cieszą oko. Dwustronne, silikonowe bez bisfenolu A.

DSC_4457

DSC_4460

LAKTATOR RĘCZNY: 

Gdyby nie on, okres karmienia piersią byłby przepełniony brakiem snu i wiecznym płaczem z powodu nienajedzenia się Poli. Dzięki niemu z łatwością mogłam odciągnąć całą butelkę mleka, która Pola spokojnie wypijała. Składa się on tylko z 3 części przez co bardzo łatwo go wyczyścić. Muszla laktacyjna posiada masujące wypustki, które powodują swobodny wypływ mleka.

Pozostałe produkty, których nie miałam okazji testować, a są w asortymencie możecie zobaczyć na stronie: TOMMEE TIPPEE oraz na FANPAGE .

DSC_4412

DSC_4417

DSC_4418

DSC_4419

DSC_4420

DSC_4421

DSC_4422

DSC_4423

DSC_4425

DSC_4427

DSC_4429

DSC_4442

DSC_4444

DSC_4447

DSC_4449

DSC_4456

DSC_4462

DSC_4463

Wpis ten powstał w ramach współpracy z TOMMEE TIPPEE.

tomiii

Author

Jestem internetowym twórcą i właścicielką firmy marketingowej. Prowadzę autorskie warsztaty rozwojowo-relaksacyjne dla kobiet. Od 6 lat zajmuję się prowadzeniem strony internetowej, która całkiem niedawno zmieniła swoją nazwę. Przez ostatnie lata działałam pod nazwą MAMALA. Obecnie tworzę pod własnym imieniem i nazwiskiem. Piszę o świadomym i zdrowym życiu, o jego blaskach i cieniach. Pomagam tysiącom kobiet odnajdować równowagę i harmonię w swoim życiu.

3 komentarze

  1. Pierwszy smoczek też miałam od TT, taki zwykły mleczno-przezroczysty, bez kolorów. I to był najlepszy smoczek. Z butelkami te zaczynałam od TT, ale musiałam zrezygnować, bo mi się do Aventowego podgrzewacza nie mieściły :(
    Ale mają coś w sobie, to chyba ten kształt, zarówno butelek jak i smoczków do nich

Napisz komentarz

Zapisz się na newsletter

Jeśli lubisz dostawać listy - to ten newsletter jest dla Ciebie! Zostaw swój e-mail, a ja raz na jakiś czas odezwę się do Ciebie z porcją przemyśleń, przepisów i inspiracji... może któraś z nich odmieni Twoje życie. Co Ty na to?