Pomysł na te jednodniowe warsztaty kiełkował we mnie od dawna. Ale były to tylko jakieś zamglone pomysły, bez konkretnego kierunku.

Pewnego dnia olśniło mnie do tego stopnia, że w mojej głowie pojawiła się cała wizja. Przeszłam od razu do zapisów i realizacji, bo wiedziałam, że jeśli zacznę się nad tym zastanawiać – to jak zwykle stwierdzę, że to bezsensu. A właściwie stwierdzę, że się do tego nie nadaję i ze strachu po prostu dam sobie spokój.

Widziałam jednak zapotrzebowanie. Widziałam jak wiele z Was tego potrzebuje – spokoju, wyciszenia, wsparcia, kobiecej solidarności. Nie mogłam tego olać. Co mi szkodziło?

Rozpisałam cały harmonogram, znalazłam lokal, znalazłam restaurację. Zamówiłam wszystkie materiał, uruchomiłam zapisy i… każdego dnia konsekwentnie i z wielkim zaangażowaniem przygotowywałam się do mojej nowej misji :)

Miałam już doświadczenie w realizacji warsztatów, m.in mojego dzieła jakim był Soul Camp – weekendowe warsztaty relaksacyjne. Tutaj jednak „nauczycielem” miałam być tylko ja. I miałam na to tylko kilka godzin. Wiedziałam, że muszę obrać kierunek, w którym wszystkie działania będą z nim spójne. A przekaz będzie jasny i zrozumiały.

USŁYSZ SIEBIE

Postanowiłam, że głównym celem moich warsztatów będzie wsłuchanie się w swoją duszę i zrozumienie, czego tak naprawdę chcemy od życia. Jakie mamy marzenia, cele, pragnienia.

Warsztaty Usłysz Siebie skierowałam do kobiet które chcą lepiej poznać siebie, wyciszyć się i usłyszeć swój wewnętrzny głos. Wydarzenie skierowałam do każdej kobiety, która chce zadbać o swoje ciało i umysł.

W cudownym miejscu w Warszawie, na dziewczyny czekało:

  • pyszne, zdrowe śniadanie
  • tworzenie map marzeń
  • ćwiczenia rozwojowe
  • kobieca integracja
  • lunch w pobliskiej restauracji
  • wykład na temat medytacji
  • medytacja prowadzona
  • prelekcja: twórcza wizualizacja
  • wizualizacja prowadzona

Wszystko wyglądało obłędnie. Lokal podzielony był na dwie strefy: relaksacyjną i rozwojową. W strefie relaksacyjnej przygotowane były pufy, kocyki, świece – to była nasza przestrzeń do medytacji i tworzenia map marzeń. W strefie drugiej były fotele, kanapy, stoliczki – tam robiłam z dziewczynami ćwiczenia rozwojowe i prowadziłam wizualizację. Miałyśmy też do swojej dyspozycji kuchnię. Cały lokal był na naszą wyłączność.

Spotkanie zaczęłyśmy pysznym śniadankiem, integracją i losowaniem kart afirmacyjnych – żeby każda z nas mogła zapisać w sercu swoją intencję. Już sam początek warsztatów był meeega wzruszający. Dziewczyny niesamowicie się otworzyły, opowiedziały swoje historie, podzieliły się swoimi marzeniami, lękami… Otworzenie się przy innych ludziach to oznaka zaufania i myślę, że to jest plus warsztatów tworzonych w małych, kameralnych grupach. Łatwiej się przełamać i otworzyć na ludzi, których nie znamy.

Później porozmawiałam z dziewczynami o medytacji, powiedziałam im o swojej praktyce, wytłumaczyłam na czym to wszystko polega, jak prawidłowo oddychać.

Pierwszy raz w życiu, poprowadziłam medytację. Było to dla mnie nie lada wyzwanie i ogromnie się stresowałam, jakie będą reakcje dziewczyn, ale… kiedy otworzyłyśmy oczy i zobaczyłam jak dziewczyny ocierają łzy… to było coś magicznego! Pytałam każdą uczestniczkę po kolei o wrażenia – wszystkie były zachwycone. Po medytacji, każda z nich czuła spokój, wyciszenie, wzruszenie…

Przygotowałam też fajne ćwiczenia rozwojowe, które miały na celu pomóc dziewczynom poznać swoje pragnienia, sprecyzować cele i marzenia. Zrozumieć w jakim punkcie na mapie swojego życia się znajdują. To było bardzo ciekawe, ale też … trudne. Jak widzicie, każdy element warsztatów miał za zadanie wsłuchać się w swoje prawdziwe ja, które tak często jest niesłyszane przez nasz codzienny pęd.

Mapy marzeń – to jest zawsze bardzo kreatywny, ciekawy i wzruszający element warsztatów. Jak zwykle miałyśmy do dyspozycji masę czasopism, nożyczek, naklejek, pisaków itp. Każda uczestniczka dostała swoje płótno, na którym miała stworzyć mapę swoich marzeń, swojego wymarzonego życia. Pięknym elementem tworzenia map, jest faza końcowa, w której każda z nas opowiada o tym co znajduje się na jej mapie, opowiada o swoich marzeniach, ale też słabościach, nad którymi chce pracować. To zawsze mi pokazuje, że każdy człowiek ma swoją niepowtarzalną historię, bagaż, doświadczenia i trudy z którymi musi się mierzyć. To sprawia, że patrzymy na drugą osobę zupełnie inaczej. Bez surowych ocen, bez żadnych ocen. Tutaj też leją się łzy i jest mega wzrusz :)

W między czasie poszłyśmy na lunch do pobliskiej restauracji, a na koniec opowiedziałam dziewczynom o sile twórczej wizualizacji i sama też ją poprowadziłam. Opatuliłyśmy się kocykami, zamknęłyśmy oczy i… dałyśmy ponieść się marzeniom. No i prawie zasnęłyśmy, ale… kto by się dziwił :P Warsztaty z jednej strony były relaksujące a z drugiej… wymagały od każdej z nas sporo energii, bo grzebanie w swoim umyśle, nie jest proste i łatwe.

WDZIĘCZNOŚĆ

Chyba to właśnie słowo, najbardziej opisuje to co czułam po warsztatach. Poznałam cudowne dziewczyny, które na zawsze już będą miały miejsce w moim serduszku. Piękne, mądre, kochane, świadome i życzliwe. Każda jedna absolutnie wyjątkowa.

Ogromnie się cieszę, że mogłam stworzyć wydarzenie, które połączy nas – kobiety. Pokaże, że razem jesteśmy jeszcze silniejsze.

Poznanie historii dziewczyn, ich słabości, pragnień, wątpliwości… to było piękne doświadczenie. Mam w sobie ogrom przemyśleń na temat tego, jak bardzo jesteśmy silne a jednocześnie kruche. Jak często w siebie nie wierzymy, nie znamy swojej wartości, przejmujemy się opinią innych.

Swoimi działaniami i taką formą warsztatów, pragnę pomagać kobietom odnajdywać ich siłę i nauczyć się żyć w zgodzie z sobą i swoimi pragnieniami.

PODZIĘKOWANIA

Z całego serca, chciałabym podziękować wszystkich uczestniczkom, za zaufanie, za przyjazd na warsztaty z różnych zakątków Polski. Za otworzenie się. Za dobrą energię i waszą wiarę we mnie!

Dziękuję wszystkich, którzy kibicowali temu pomysłowi, wspierali dobrym słowem, wierzyli we mnie.

Dziękuję portalowi Naturalna Bogini za bycie partnerem wydarzenia. Dziewczyny dostały przepiękne kalendarze do życia w zgodzie z naturą , fazami księżyca, cyklem menstruacyjnym. Dziękuję, że zawsze wspieracie mnie i moje inicjatywy!

Pragnę pomagać kobietom – w szerokim tego słowa znaczeniu. Mam w głowie obraz świata, w którym kobiety są szczęśliwe, pewne siebie, wypoczęte, zadbane, spokojne. Mam w głowie obraz kobiecej solidarności, wzajemnego wsparcia – pozbawionego ocen, krytyki, porównywania.

Pragnę, by kobiety wzrastały, były pewne siebie. Wierzyły w swoje możliwości, wiedziały, że mogą realizować swoje cele, marzenie, pragnienia. Że mogą żyć po swojemu, z nikim się nie porównując.

Ale przede wszystkim… żeby umiały osadzić się w swoim wnętrzu. Żeby umiały zgrać umysł, ciało i duszę w jedno. Żeby ich umysł i wnętrze rozkwitało każdego dnia i sprawiało, że żyją pełnią życia! Pomimo problemów i upadków…

Dlatego dalej zamierzam realizować swoją misję i dzielić się z innymi tym, co rozkwita we mnie.

Do zobaczenia na następnych warsztatach… mam nadzieję, że już niedługo!

Ściskam,

Alicja

Author

Jestem internetowym twórcą i właścicielką firmy marketingowej. Prowadzę autorskie warsztaty rozwojowo-relaksacyjne dla kobiet. Od 6 lat zajmuję się prowadzeniem strony internetowej, która całkiem niedawno zmieniła swoją nazwę. Przez ostatnie lata działałam pod nazwą MAMALA. Obecnie tworzę pod własnym imieniem i nazwiskiem. Piszę o świadomym i zdrowym życiu, o jego blaskach i cieniach. Pomagam tysiącom kobiet odnajdować równowagę i harmonię w swoim życiu.

7 komentarzy

  1. przypomniałam sobie jak było cudownie ❤️ aż mi się ponownie łezka w oku zakręciła! to było świetne spotkanie, bardzo motywujące 🙂 dziękuję Ci za nie z całego serduszka! ściskam kochana!
    PS. nowa odsłona strony robi wrażenie! 😍

    • Alicja Wegner Odpowiedz

      Ja dziękuję, że na nim byłaś! Cudownie było Cię zobaczyć <3 Masz wspaniałą energię :* Cieszę się, że nowa strona się podoba! O to chodziło :) Buziaki :*

  2. Niektóre fotki znajome 🤭 ja cały czas ubolewam, że nie mogłam zostać do końca, ale cieszę się że mogłam być 😚

    • Alicja Wegner Odpowiedz

      Haha edytowałam na sam koniec i już chwilę przed publikacją mówię kuuuźwa, gdzieś mi je wysyłałaś! :D I przetrzepałam pół messengera haha :D Dziękuję kochana, piękne są. Dziękuję, że byłaś. To wiele dla mnie znaczyło <3

  3. Jakie to jest piękne <3 Nawet podczas czytania się wzruszyłam <3 Świetnie, że udało Ci się zorganizować tak wspaniały event! Będą kolejne edycje?

    • Alicja Wegner Odpowiedz

      To miłe, dziękuję! Kolejna edycja odbyła się ostatnio w Inowrocławiu, ale już planuje kolejne – również w Inowrocławiu i w Warszawie. Może kiedyś z czasem dojdą jeszcze inne miasta <3

Napisz komentarz

Zapisz się na newsletter

Jeśli lubisz dostawać listy - to ten newsletter jest dla Ciebie! Zostaw swój e-mail, a ja raz na jakiś czas odezwę się do Ciebie z porcją przemyśleń, przepisów i inspiracji... może któraś z nich odmieni Twoje życie. Co Ty na to?