No muszę Wam powiedzieć, że robiąc ankietę na Stories, jakie wpisy Was najbardziej interesują, nie sądziłam, że jedzenie uplasuje się prawie na równi z motywacją i rozwojem osobistym.
To dla mnie duże zaskoczenie a jednocześnie potwierdzenie tego, że idę w dobrym kierunku. Choć nadal nie wiem jak to możliwe, że JA, akurat JA mam was niby inspirować kulinarnie :P Toż to kilka lat temu byłoby dla mnie do pomyślenia. Wciąż czasem nie dowierzam, gdzie to moje blogowanie mnie zaprowadza - na przykład do kuchni haha! :D
Skoro już tak mocno siedzimy w temacie jedzonka, to chciałabym podzielić się dzisiaj z Wami tym co wsuwa moja Polcia. Generalnie nie mam jakiegoś fizia, że wszystko zawsze musi być w 100% zdrowe, eko, zero waste - ale zwracam na to uwagę. Kiedy kupuję rzeczy pakowane - patrzę na skład i nie kupię czegoś co ma milion substancji, których nawet nie znam. Oczywistą oczywistością jest, że jajka niespodzianki i lody nie podlegają pod zasadę czytania składu, bo to się po prostu je i to się kocha i nie można się to zniechęcać jakimkolwiek E, X czy XYZ - wiem, wiem, przeciwnicy cukru drżą teraz i dostają palpitacji, no ale cóż ja mogę na to poradzić. Jestem człowiekiem, który kocha jajka niespodzianki i lody ( i pizzę ) , a miłość trzeba przekazywać z pokolenia na pokolenia. To mój psi obowiązek :P
Ale tak już całkiem serio. Pola jest skłonna do jedzenia wielu rzeczy i różnych smaków, ale trzeba mieć do niej odpowiednie podejście i ją zachęcić. Nie wsuwa wszystkiego jak leci, ale próbuje, ocenia i dokonuje samodzielnie wyborów. W sklepie tłumaczę jej co jest zdrowe, co jest w miarę zdrowe, a co jest totalnie nie do przyjęcia i moja ręka tego nie tknie.
Często podpytujecie czym się ratujemy między głównymi posiłkami i co daję Polci do podjadania ( albo po prostu na 2 śniadanie, czy podwieczorek). Na początku nie widziałam sensu robienia wpisu na ten temat, ale teraz mam dla Was naprawdę kilka fajnych propozycji, które się u nas systematycznie pojawiają, więc mam nadzieję, że niektóre mamuśki sobie tutaj coś podpatrzą.
ULUBIONE PRZEKĄSKI POLCI
Jogurt naturalny z owocami
To jest zawsze bardzo szybka alternatywa dla batonów i innych słodkości. Nie trzeba tutaj żadnych sztucznych substancji słodzących itp. Jogurt naturalny zmieszany z kawałeczkami banana, jabłka i posypany na przykład odrobiną kakao. Delyszys - i jakie to zdrowe! Można oczywiście pobawić się bardziej i zrobić to na kształt deseru, który już Wam pokazywałam ---> Deser z jogurtem i owocami.

Koktajl z jarmużu
Ja sama w to nie wierzę, ale moje dziecko naprawdę to lubi. Ba - uwielbia! Może dlatego, że jarmuż zmiksowany z jabłkiem i bananem, nie zalatuje jakąś tam beznadziejną zieleniną, ale jest napraaaaaawdę smaczny.
Orzechowe batoniki
Podbijają Wasze serca i wcale się nie dziwię, bo nie dosyć, że to zdrowe ( choć nie namawiam do wsunięcia całej keksówki :P ) to jeszcze to jest tak obłędnie doooobre, że robienie ich uzależnia! Robi się je w dziesięć minut, resztę robi za nas lodówka. Przepis na batoniki, macie we wpisie, w którym jest też super przepis na rybkę, sałateczkę i kanapeczki ---> Pstrąg na warzywach, orzechowe batoniki, kolorowe kanapki.
Parówki z kurczaka
Tak, moje dziecko je parówki. Tak, przetestowałam ich milion zanim znalazłam takie, które naprawdę mają mega fajny skład, bo ich skład to... 100% mięsa z kurczaka !!! Nie ma w tych parówkach żadnych konserwantów, glutenu, laktozy. Nie ma w składzie glutaminianu monosodowego - a to jest naprawdę "popularny" dodatek w tego typu produktach. W składzie zobaczycie go pod nazwą E621 lub MSG także zwracajcie na to uwagę. Pytałyście kiedyś, gdzie można dostać dobre produkty z kurczaka dla dzieci - no więc Konspol polecam z ręką na sercu i nie mam tu na myśli tylko parówek. Na stories podpytujecie gdzie można dostać - praktycznie w każdym markecie, choć na 100% to Tesco, Auchan, E.Leclerc .


Kabanosy
Nie wiem skąd ta miłość Poli do nich, ale panie w sklepie osiedlowym mają zawsze ubaw, jak Pola zamiast po batona sięga czasem właśnie po kabanosy :D To też taka forma przekąski, na maleńki głód i tutaj również stawiam na Konspol i raczej nie sięgam po inne. Swojego czasu F. kupował dla siebie i Poli różne kabanosy no i składy niestety pozostawiają wiele do życzenia. Te kabanosy to aż 135 g mięsa użytego do wyprodukowania 100 g produktu. Ogólnie wszystkie te produkty to seria Żarłaki, ale podejrzewam, że je dobrze znacie :)
Pudding z nasion chia
Czyli tradycyjnie mleko wymieszane z nasionami chia, odstawione na noc do lodówki. Na drugi dzień, nakładamy na pudding kawałki ulubionych owoców.
Serowo-szynkowe rureczki
Polcia uwielbia jak robię jej rureczki z szynki i sera, czyli kładę plaster sera na szynkę i zawijam w rulonik :D Czasem robię jej kilka takich, kładę na talerzyku i patrzę jak ze smakiem wsuwa wszystkie po kolei :D Można ruloniki zrobić też tak, że plaster sera smaruje się twarożkiem naturalnym do smarowania, na to nakłada szynkę i dopiero zawija - sama tak lubię :D Wędlina to polędwica z kurczaka i to również Konspol - jest w 95% z mięsa kurczaka. Nie ma tego całego syfu w składzie, o czym pisałam już przy parówkach.

Pancakes z czekoladowym musem i owocami
Aaa to jeden z moich ulubionych posiłków :D Swoją drogą ostatnio tylko te bananowe omlety, a pora chyba zrobić pankejki dla odmiany! Dawno ich nie jadłyśmy. Przepis na nie znajdziecie TUTAJ.

Jak widzicie kręcimy się tutaj w temacie parówek, ale też dużej dawki owoców. Nie sprawdzają się u nas póki co warzywa pocięte w słupki i dipy, ale jeszcze znajdę na to sposób :) Omlety, pankejki, jogurty z owocami - to już wymaga ciut więcej czasu, ale nie mówimy tu o godzinach przy garach, a kilku/kilkunastu minutach. Kabanosy, parówki - to już opcja typowej przekąski, którą można zabrać w plecak, spakować do pudełka i zjeść gdziekolwiek. Oczywiście nie tylko jest to opcja na przekąskę, bo doskonale sprawdzają się też na ciepło np. do śniadań. Póki co, wymieniłam chyba to, co przewija się u nas najczęściej i najlepiej się sprawdza. Aczkolwiek... dopiero zaczynam się rozkręcać w tym kulinarnym światku, więc może niebawem podsunę Wam jeszcze kilka pomysłów.
Póki co - czekam na Wasze opcje, bo jakoś tak ostatnio fajnie wzajemnie się inspirujemy i to jest mega fajne! Dziękuję Wam :)




Powiem Ci, że rozumiem Polę - ja też zamiast batonika sięgam po kabanosy :D I znalezienie dobrych parówek jest trudne, fakt, ale jak już masz ten jeden typ, to jedzenie ich to przyjemność. No i potem wystarczy spróbować takiej zwykłej, by od razu poczuć różnicę w smaku.
Otóż to - różnica w smaku jest ogólnie bardzo duża.
Zrobiłam dzisiaj pancakes z Twojego przepisu. Bardzo smaczne !
Ale super! Cieszę się, że smakują :*
Alu dziękuję, że odpisałaś mi ostatnio gdzie kupić te paróweczki, od tamtej pory kupuję i dzieci pałaszują jak szalone. Fajny skład naprawdę, najlepszy! Ty to zawsze wiesz co najlepsze Ala, jak Ty to robisz?
Mniam, jemy te same paróweczki !!! :) Są pyszniutkie!
uwielbiamy zarłaki :) takie rurki tez fajny pomysl :)
U mnie typowo idą parówki dla większości uważane za ochydztwo....Ja lubię dzieci lubią....Jak się kupi z dobrym składem to jest ok. Ja też daje jajo i inne tego typu ale serce by mi pękło jakbym miała jej nie dac jak sama je tak uwielbiam. U mnie dziewczyny lubią również kalafior gotowany z bułką. Albo brokuly. Naleśniki z jabłkiem albo bananami. I polecam mini pizze. Bułka z pieczarka i wędlina i na to ser. Można pod serem coś ukryć heheh;) u Ciebie same pyszności. Wczoraj wyprobowalismy twoje placuszki z cukini i również smakowaly??
Ja też uwielbiam kabanosy także doskonale rozumiem Polke:) A mój syn tez najbardziej lubi wedline zwinieta w rolkę z wkładka w środku. Mowi mi "nafaszeruj mi czymś wedlinke":)