Kilka lat temu, pod wpisem ze zdjęciem Polci mającej zaledwie kilka miesięcy, ktoś zostawił komentarz, że jest obleśnym, obślinionym bękartem. Serce pękło mi wtedy na milion kawałków. Ledwo zaczął mi wtedy hulać blog, a ja już miałam ochotę to skończyć, usunąć wszystko i nigdy więcej się nie pokazywać. Tym bardziej nie pokazywać mojego dziecka. Zastanawiałam […]



