0
0,00  0 elementów

Brak produktów w koszyku.

0
0,00  0 elementów

Brak produktów w koszyku.

A w lipcu, jak to w lipcu

Lipiec. Piękny miesiąc, który zawsze cieszył wszystkich uczniów w takim stopniu, że sami nie wiedzieliśmy co zrobić z taką ilością wolnego czasu. Dziś będąc matką, jedyne co jest dla mnie w lipcu inne to pogoda. Dalej mam możliwość wyjazdów, ale nie ma tu raczej mowy o odpoczynku. Pamiętam jak trzy lata temu leżałam z F. […]

Czytaj więcej

Czasami mam ochotę uciec

Kocham swoje dziecko nad życie. Nad życie, które mogłabym za Nią oddać. Czasem mam jednak po prostu dość. Dość wszystkiego. Mam ochotę zamknąć się w małym pomieszczeniu i zacząć krzyczeć, albo po prostu skryć się gdzieś i porządnie wypłakać. To uczucie pojawiło się znów. Ostatniego wieczoru. Zmęczona kolejnym dniem, w którym Pola ucięła sobie aż […]

Czytaj więcej

Mój mały skrzat

Codzienność potrafi przytłoczyć. Jeszcze bardziej potrafi dobić nas rutyna. Codziennie te same czynności, te same cztery ściany. Bardzo łatwo popaść w monotonię dlatego tak bardzo staram się, by każdy dzień był tak bardzo różny od poprzedniego. By był sam w sobie wyjątkowy. Jeździmy na wycieczki, wychodzimy na spontaniczne spacery, wymyślamy nowe zabawy. Ostatnio przez choróbsko […]

Czytaj więcej

Mogę, chcę, potrafię

Macierzyństwo odmieniło mnie całkowicie. Z leniwej osoby, która na wf zanosiła karteczki ze zwolnieniem z ćwiczeń z powodu choroby (czyt. LEŃ), zmieniłam się w osobę, która stawia sobie cele i je osiąga. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że to co teraz robię wychodzi mi wyśmienicie. Mało tego moje poczucie własnej wartości jest już na […]

Czytaj więcej

Dzień 3 - Klif Gdynia i plaża w Orłowie

Dzień trzeci był tym dniem, w którym świadomość wyjazdu do domu tak samo cieszyła jak i dołowała. Bo jak tu się cieszyć, że się opuszcza tak piękne miejsce, a wraca znów do tej wioski. Ale byłam już zmęczona. Intensywność naszego wypadu była cudowna, ale z czwórką dzieci, z czego trójka skutecznie utrudniała nam wyprawę krzycząc […]

Czytaj więcej

Mam już 4 miesiące!

Dokładnie 4 miesiące temu przyszła na świat. Najważniejsza istota w moim życiu. Zaskrzeczała odważnie i ucichła w moich ramionach. Dziś leży obok, śmieje się na głos i fika nóżkami tak mocno, jak gdyby chciała już wstać i iść przed siebie. Pamiętam jak bardzo zniecierpliwiona byłam kiedy w pierwszych dniach nie robiła nic innego poza snem, […]

Czytaj więcej

Dzień 2 - Gdynia

  Gdynia - miasto, którego uroki pokazała mi przed kilkoma laty moja ukochana kuzynka. Zawsze mnie zachwycało i będzie zachwycać. Tak jak kocham spokojne miejsca, w których lubię się wyciszyć - tak kocham'żyć' w dużych miastach, które tętnią życiem. Dzień 3 rozpoczął się śniadaniem przy oknie z widokiem na stocznie. Wyjście z domu wspominam cudownie […]

Czytaj więcej

Teraz się boję

Pamiętam jak jeszcze byłam w ciąży i nigdy przed usg nie bałam się tego co będzie. Szłam spacerkiem do gabinetu przeskakując z nogi na nogę, pełna ekscytacji i zniecierpliwienia. Nigdy nie przeszło mi przez myśl, ze coś mogłoby potoczyć się źle. Że dziecko okaże się chore, z wadą itp. Jej zdrowie było dla mnie tak […]

Czytaj więcej

Zmiany

Zmiany, zmiany, zmiany. W zachowaniu, w gestach, we wszystkim. Następują tak szybko, a mimo to czekanie na kolejne zdaje się trwać zawsze wieki. Czekanie na pierwszy uśmiech, pierwszy śmiech, pierwszy ząb. Ostatnie dni obfitują u Nas w pierwsze razy. Pierwsze samodzielne przewrócenie się z pleców na brzuszek, pierwszy śmiech przypominający słowo "haha". Pierwsze kilkugodzinne trzymanie […]

Czytaj więcej

Dzień 1 - Charzykowy

Jest takie miejsce na ziemi, które kocham. Śmiem twierdzić, że mimo turystów jest tylko moje i dla mnie. Odpoczywam w nim zawsze od całego świata. Od zła, od wścibskich ludzi, od teraźniejszości, która momentami przeraża. To miejsce ma w sobie pewną siłę i moc. Leczy rany. Jest lekiem na moje zło. To miejsce żyje i […]

Czytaj więcej

Pobudka inna niż wszystkie

Zazwyczaj nocne pobudki są dla mnie mordęgą. Głównie dlatego, że Pola przyzwyczaiła mnie po ukończeniu dwóch miesięcy do przespanych nocy. Kiedy bajka się skończyła, wstawanie co chwilę stało się... uciążliwe. I chociaż robię to automatycznie, nie patrząc już na zegarek i nie licząc, który to już raz - odczuwam to wszystko z rana. Mianowicie jestem […]

Czytaj więcej

Dni, które kocham...

Są takie dni kiedy jedyne o czym marzę to, by Pola spała najdłużej jak może, a ja w tym czasie zajęłabym się sobą. Są też takie dni kiedy macierzyństwem się delektuję. Wpatruję się wtedy w Polę godzinami, noszę ją mimo, że pewnie mogłaby spokojnie poleżeć, a kiedy już się zmęczę, leżę z Nią na kocyku. […]

Czytaj więcej

@alicjawegnerpl

Zajrzyj na mój Instagram i sprawdź, jak żyję, manifestuję oraz działam.
cartcrossmenuchevron-down linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram